Historia naszej linii
zaczyna się w 1881 roku, kiedy to zostaje podjęta decyzja o jej budowie.
Pierwotnie linia miała biegnąć przez Gilowice i Ślemień, lecz za sprawą
Habsburgów, linię poprowadzoną przez Jeleśnię i Hucisko. Prace ruszają 17 października 1882 w Sporyszu i trwają dwa lata. Już 31 maja
1883 roku do Suchej przyjeżdża pociąg od strony Żywca. 16 grudnia 1884 roku
linia zostaje oddana do użytku. Z początku na naszej linii znajdowały się
stacje w Żywcu, Sporyszu, Jeleśni, Hucisku, Lachowicach i Suchej, lecz szybko,
bo w 1892 roku za sprawą posła Wojciecha Szweda, który mieszkał w Pewli Małej. powstaje
przystanek kolejowy w Pewli Małej. Linia szybko się rozwijała i dawała rozwój
okolicznym miejscowościom. Z początkowych
2 par pociągów na dobę, liczba ta zwiększała się do 3 par w latach 20 XX wieku
aż do 5 par w 1939 roku. Podczas II wojny światowej linia miała położenie
strategiczne, była nastawiona na cele wojenne. Pod koniec II Wojny światowej
zostają zniszczone prawie wszystkie budynki stacyjne na naszej linii. Zachował
się Jedynie budynek dworca w Suchej. Wysadzono także most kolejowy na Sole. Po
zakończeniu działań wojennych, przystąpiono do odbudowy linii ze zniszczeń .
Wybudowano także nowy most na Sole, już bez charakterystycznych łuków. Pierwsze
powojenne pociągi pojawiły się dopiero w połowie 1946 roku. Dość szybko, bo 4
października 1947 roku powstaje przystanek kolejowy Kurowianka, w 1957 roku przemianowany na Kurów Suski.
Liczba pociągów w pierwszych powojennych latach wynosiła 5 par na dobę, lecz szybko
się ich liczba zwiększała do 12 par w połowie lat 60. Wtedy linia przeżywała
złote czasy. W latach 80 powstają przystanki: Pewel Wielka, Pewel Wielka
Centrum, Lachowice Centrum oraz Stryszawa. W Drugiej połowie lat 80 rozpoczyna
się elektryfikacja oraz przebudowa stacji kolejowych na naszej linii.
Elektryfikacja linii zakończyła się w październiku 1989 roku. Jeszcze w tym
samym roku z linii znikają pociągi parowe, a pojawiają się pociągi elektryczne.
W 1989 roku zostaje także otwarty nowy budynek stacyjny w Jeleśni całą
infrastrukturą. Wraz z upadkiem komunizmu, kończą się najlepsze lata dla naszej linii. Powoli zmniejsza się liczba
pociągów: z 12 par na dobę w 1990 roku, do 9 par w 1999 roku. w drugiej połowie
lat 90 stacja w Hucisku zostaje zdegradowana do roli przystanku, oraz zlikwidowana
zostaje mijanka. W 1997 roku powódź niszczy most kolejowy na Sole, przez co
przez pół roku nie kursowały pociągi na odcinku od Żywca do Sporysza. Zamiast
ich była komunikacja autobusowa. 7 Października 2002 chciano na niej zawiesić
ruch pasażerski, lecz trzy dni wcześniej kolejarze się z tego pomysłu wycofali.
W 2004 roku, po kilkuletnich staraniach na linii pojawia się szynobus, który
miał być ratunkiem dla niej, lecz po roku zostaje z niej zabrany. Według
relacji mediów kursował on w okolicach Krakowa. Szynobus powrócił na linię dwa
lata później. W 2006 roku kursuje już tylko 5 par pociągów na dobę. Sytuacja
stawała się coraz gorsza. W kwietniu
2009 kolejarze wytypowali listę linii kolejowych do zamknięcia. Na niej
pojawiła się linia z Żywca do Suchej Beskidzkiej. Rozpoczyna się walka
samorządowców o utrzymanie jej, ale jak się później okazało bezskutecznie. W ostatnim rozkładzie jazdy 2009/2010 pojawia
się 5 par pociągów, tyle, co kilka lat wcześniej. Niestety w roku 2010 zostaje
zawieszony ruch pociągów. Ostatni pociąg na tej linii wyjechał z Żywca o
godzinie 20:09. Do Suchej przyjechał o 21:25. Wiele osób myślało, że to już
koniec, ale jak się później okazało błędnie. Rok później pojawia się IR
Giewont, który zmienił trasę z Bielsko – Wadowice – Sucha na Bielsko – Żywiec –
Sucha. Połączenie to stało się bardzo
popularnym i dochodowym pociągiem ale mimo tego to znika z trasy cztery lata później,
z powodu likwidacji wszystkich pociągów IR. W styczniu 2015 pojawia się 5 weekendowych
pociągów na tej linii. Choć frekwencja była zadowalająca, urzędy Marszałkowskie
nie mogły się dogadać, więc pociągi jeszcze w tym samym roku zniknęły z trasy.
Obecnie linia jest w miarę możliwości utrzymywana, dzięki czemu raczej nie
spotka ją to, co linię Bielsko – Cieszyn, ale niestety, jest mało prawdopodobne, by nią
jeździły pociągi w takiej liczbie jak jeszcze kilkanaście lat temu.
piątek, 5 sierpnia 2016
Ciekawostki o linii Żywiec - Sucha Beskidzka
- Zanim, za sprawą posła Wojciecha Szweda powstał przystanek
kolejowy w Pewli Małej, poseł posyłał chłopca na stację albo do Żywca do
Jeleśni, w zależności w jakim kierunku jechał, żeby poprosić o zatrzymanie
pociągu w Pewli Małej. Pociąg oczywiście zatrzymywał mu się na wysokości Pewli
Małej gdzie on wsiadał.
-Kilka miesięcy przed drugą wojną światową powstała kolejka wąskotorowa od
stacji w Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa, związku z budową schronów bojowych
w tych miejscowościach. Podczas II Wojny Światowej niemcy tory rozebrali.
- Od 1955 roku ze stacji kolejowej w Hucisku powstała
dwutorowa kolejka wąskotorowa. Działała ona w systemie wahadłowym. Służyła ona
do transportu: drewna, kamienia wapiennego i koksu. Kolejka została
zlikwidowana po około 15 latach, z powodu nieopłacalności. Do dzisiaj zachował się piec do wypalania wapna.
- Za czasów funkcjonowania linii kolejowej mieszkańcy Pewli
Małej walczyli o utworzenie drugiego przystanku na trasie. Według prasowych
informacji przystanek miał się nazywać Pewel Mała Czachówka.
- Dzisiaj ciężko w to uwierzyć, ale ruch pociągów na tej
linii był tak duży, że pod koniec lat 80 XX wieku mieszkańcy Sporysza domagali się budowy kładki nad
torami, ponieważ bali się przechodzić przez tory.
Spekulacje dotyczące linii Żywiec - Sucha Beskidzka
1. Według niektórych źródeł przystanek
Pewel Wielka Centrum powstał 29 maja 1983, w 1986 roku, albo 23 czerwca 1990.
2. Podobnie jest z przystankiem Pewel
Wielka, gdzie spotyka się daty: 1982, 29 maja 1983 oraz 1984 rok.
3. Tak samo jest w Lachowicach Centrum,
gdzie w grę wchodzą daty: 1984, 1985 i 1986
4. Identyczna sytuacja jest w Stryszawie
gdzie powstanie przystanku datuje się na: 22 maja 1982, lecz inne źródła podają
datę
1986
1986
5. Według niektórych źródeł w Hucisku
budynek stacyjny nie został wysadzony w powietrze. Z ostatnich moich poszukiwań
wynika że w Hucisku znajdowały się dwa budynki: Jeden Stacyjny i Drugi
prawdopodobnie restauracyjny. Budynek Stacyjny został wysadzony w powietrze, a
po wojnie rolę budynku stacyjnego zaczął pełnić budynek restauracyjny. Do
dzisiaj na stacji rosną trzy drzewa, które niegdyś rosły przed budynkiem
stacyjnym.
6. Większość źródeł podaje datę
ukończenie elektryfikacji linii na 26 października 1989 roku. Według innych
opowieści pierwszy pociąg elektryczny przejechał 3 listopada 1989 roku. czyli
to by oznaczało, że po tygodniu od ukończenia elektryfikacji linii przejechał
pierwszy pociąg elektryczny.
7. Ze źródeł wynika, że budowa linii rozpoczęła się 17 października 1882 a pierwszy pociąg do Suchej od strony Żywca przyjechał 31 maja 1883. Czyżby to oznaczało, że linia była przejezdna po niecałych 8 miesiącach?
piątek, 10 czerwca 2016
Jak w latach 90 planowano zorganizować Przystanek Woodstock w Beskidach
Przystanek Woodstock obecnie jest jedną, z największych
imprez w Polsce, przyciągających młodych ludzi do Kostrzyna nad Odrą. Pierwsza
edycja festiwalu odbyła się w Czymanowie, w 1995 roku. Rok później festiwal
zorganizowano w Szczecinie – Dąbiu. W 1997 Trzecią edycją zorganizowano w
Żarach, lecz pierwotnie planowano ją zorganizować … w Międzybrodziu Żywieckim.
W marcu 1997 roku
Jerzy Owsiak rozpoczął poszukiwanie miejsca na Trzecią Edycję Przystanku
Woodstock. Impreza wówczas przyciągała ok. 30 – 40 tyś. ludzi (obecnie impreza
przyciąga nawet 750 tyś. ludzi) Jurek Owsiak trafił, wówczas, za namową znajomych, do
Międzybrodzia Żywieckiego. Owsiak wielokrotnie w tych okolicach przebywał.
Dostrzegł w tym wielkim polu miejsce dla sceny i wielu namiotów. Areoklub
Polski, który był właścicielem terenu wyraził zgodę na organizację festiwalu.
Wówczas brakowało mu jednej zgody – radnych gminy Czernichów, do których
należało Międzybrodzie Żywieckie. I tutaj spotkał się z niechęcią i sprzeciwem
miejscowych radnych, ale o tym później. Owsiak wyznał, że do Międzybrodzia
Żywieckiego ma przyjechać 15 – 20 tyś osób. Planował zorganizować imprezę w
dniach 18 – 20 lipca. Stwierdził później w wywiadzie dla Kroniki Beskidzkiej
że: „Międzybrodzie jest najpiękniejszym
miejscem na ziemi” Ówczesny wójt Czernichowa Adam Kos (urzęduję do dzisiaj)
widział w tej imprezie wielki potencjał turystyczny oraz promocję gminy, ale
jednocześnie miał obawy co do bezpieczeństwa.
Jak sam później tłumaczył: „Nie
ukrywam, że pokusa jest ogromna, ale ryzyko też wielkie”. Dalsze rozmowy
postanowiona przeprowadzić po świętach Wielkanocnych. Mieszkańcy gminy myśleli
podobnie, jak wójt. Dwa tygodnie
później, po Świętach wznowiono rozmowy. Odbyła się sesja rady gminy z
półtoragodzinną dyskusją. Radni Czernichowa byli prawie jednomyślni. 15 głosów
było przeciw organizowaniu festiwalu, jedna się wstrzymała od głosu. Radni
jednomyślnie stwierdzili, że ze względów bezpieczeństwa nie wyrażają zgody na
organizację Przystanku Woodstock w Międzybrodziu Żywieckim. Uchwałę radnych przesłano do Warszawy.
Organizatorzy byli rozczarowani brakiem zgody, na organizację festiwalu. Żeby
było jeszcze ciekawiej wójt, po uchwaleniu braku zgody przez radnych, stanął po
ich stronie: „Pokusa była Wielka. Zależy
nam na promocji uroków gminy, lecz nie za wszelką cenę. Nieprzewidywalna liczba
ludzi, stłoczona na terenie Szkoły Szybowcowej, byłaby jak puszka, mogąca w
każdej chwili wybuchnąć” -
stwierdził w wywiadzie, dla Kroniki Beskidzkiej. Ostatecznie Jurek Owsiak
zorganizował festiwal w Żarach, w których przebywał przez 6 lat, do roku 2003
(w roku 2000 koncert planowano w Lęborku, ostatecznie go odwołano) Później
Koncerty organizował w Kostrzynie nad Odrą, gdzie przebywa do dziś.
Przypomnijmy na koniec: w Żarach, przystanek ostatecznie odbył się tylko przez
dwa dni 16 – 17 sierpień i zgromadził ok. 50 tyś. osób, czyli ok. 2,5 – 3 razy
więcej ludzi, niż planowano w Międzybrodziu Żywieckim.
piątek, 3 czerwca 2016
Zapomniana linia kolejowa Wadowice - Skawce
Linia z Wadowic do Skawiec, była częścią linii 103 która
niegdyś łączyła Skawce z Trzebinią. Nasza Linia istniała tylko 89 lat, w latach
1899-1988. Dzisiaj postanowiliśmy przypomnieć o tej linii, którą pamiętają
tylko starsi mieszkańcy okolic, a po której już niewiele zostało…
Kolej do miejscowości Skawce, czyli początku naszej linii
została doprowadzona w 1884 roku. Do Wadowic pierwszy pociąg wjechał trochę
później, bo w 1888 roku. Już wtedy narodził się pomysł połączenia kolejowego
między Suchą a Wadowicami (pociągi na tej trasie musiały jechać naokoło, przez
Kalwarię Zebrzydowską) Inicjatorem budowy linii był Juliusz Siegler, pochodzący
z Eberswaldu, w Niemczech. Potrzebne
grunty oraz koncesję na budowę odcinka otrzymał w 1897 roku. W tym samym
roku rozpoczęła się budowa linii kolejowej. Pracowali przy niej robotnicy z
Niemiec i Włoch wraz z okoliczną ludnością. Podczas budowy w Świnnej Porębie
musiano przełożyć drogę, żeby zmieścić linię kolejową. Po dwóch latach budowy,
15 sierpnia 1899 roku została ona uroczyście otwarta. Wraz z tym odcinkiem,
otwarto linię, biegnącą dalej, z Wadowic na Trzebinię, ale o tym odcinku
napiszę później, bo to osobna historia. Wraz z otwarciem linii z Wadowic do
Skawiec, na tym odcinku otwarto, tylko
jedną stację, w Mucharzu, ale dość szybko, bo w 1904 roku, w Zagórzu zostaje
oddany do użytku przystanek kolejowy. Właścicielem linii kolejowej było
Towarzystwo Akcyjne Kolei Lokalnej Trzebinia-Skawce . Po I wojnie światowej zostaje
uruchomiony przystanek kolejowy w Gorzeniu, lecz szybko zostaje zlikwidowany. Dzisiaj
dokładnie nie wiemy, gdzie znajdował się ww. przystanek. Losy międzywojenne na
naszej linii nie są do końca znane. Tuż po wojnie, w 1948 roku powstaje
przystanek kolejowy Czartak. Po wojnie linia przeszła w ręce państwa. Wtedy
zaczęły się złote czasy dla naszej linii. Kursowały nią liczne pociągi
towarowe, oraz Ekspres Tatry. Według rozkładu z 1960 roku, po naszej linii
kursowało 8 par pociągów na dobę. W
latach 1976-1977 przeszła remont. Planowano ją zelektryfikować. W 1986 roku
rozpoczęła się budowa zbiornika Świnna Poręba.
Ta decyzja oznaczała koniec linii, choć była nadzieja, by ją poprowadzić
przez Kleczę Dolną, ale ostatecznie, ze względów ekonomicznych plany te
zaniechano. Wkrótce zmniejszała się liczba pociągów na naszej linii. Układano
rozkład jazdy, tak aby zniechęcić pasażerów do jazdy tym odcinkiem. Dla
przewoźników towarowych, podwyższono cenę za przejazd tym odcinkiem przez co
woleli jechać drogą okrężną. 28 maja 1988 linią przejechał ostatni pociąg
pasażerski z Suchej Beskidzkiej do Wadowic. Do stacji w Wadowicach przyjechał
kilka minut przed 20:00. Wraz z nowym rozkładem, który wchodził następnego
dnia, z tego odcinka zniknęły pociągi pasażerskie. Nieliczne pociągi towarowe
kursowały tą linią do 10 sierpnia 1988 roku. Wtedy zostaje ostatecznie
zamknięta linia kolejowa. Wkrótce zostaje wybrana firma, która miała
przeprowadzić rozbiórkę linii. Zostaje nią firma Gomex z Katowic. Dość szybko,
bo już 6 września 1988 roku rozpoczęła się rozbiórka linii. Najpierw rozebrano
odcinek z Wadowic do Mucharza. Do 15 kwietnia 1992 roku zostaje rozebrany
odcinek Mucharz – Skawce. Żeby było jeszcze ciekawiej, wraz z rozbiórką linii
Wadowice – Skawce, rozkopywano także nasypy, z których kamień przydał się do
różnych celów, zwłaszcza związanych z budową zbiornika. Ziemia z nasypów
również się przydała, do budowy dróg technicznych. Teren po dawnej linii zaczął
pustoszeć. Po zlikwidowaniu torów z Mucharza do Skawiec, na dawny most kolejowy
została przeniesiona droga z Zagórza do Mucharza, dzięki czemu most nie
skończył szybko, tak jak inne mostki na naszej linii. W 1997 roku, podczas
powodzi, rzeka Skawa zgarnia resztki nasypu, który znajdował się przy drodze z
Mucharza do Świnnej Poręby. Później na dnie zbiornika nadal zgarniana albo
rozjeżdżana jest ziemia z nasypów, przez co dzisiaj tylko po śladzie drogi
można rozpoznać dawny przebieg linii. Kilkanaście lat później od zamknięcia
linii kolejowej, znikają pociągi ze Skawiec, które niegdyś była stacją węzłową.
Ostatni pociąg pasażerski z tej stacji odjechał 31 sierpnia 2014 roku. Wkrótce
tor na odcinki Zembrzyce – Skawce – Stryszów zostaje rozebrany. Na szczęście
tutaj kończy się smutna część historii naszej linii. W wakacje, w 2014 roku, za
sprawą jednego z Wadowickich Blogerów, została wybudowana ścieżka rowerowa,
która biegnie po trasie dawnej linii: Wadowice – Skawce, ale tylko dna odcinku
Wadowice – Gorzeń Górny. W planach jest przedłużenie jej do samej zapory w
Świnnej Porębie. Dzięki tej ścieżce wielu ludzi przypomniało sobie o dawnej
linii z Wadowic do Skawiec.
CO ZOSTAŁO
Dzisiaj po Dawnej linii z Wadowic do Skawiec została w
zasadzie niewiele. Po stacji w Mucharzu zostało tylko pole. Podobnie jest ze
stacją w Skawcach. Starotorze obecnie porastają liczne brzozy oraz krzewy.
Niewielkie resztki nasypu, kilka zachowanych ruin mostków, kilka przepustów, kilka
słupków kilometrażowych i most kolejowy w zagórzu, który wkrótce przestanie
istnieć, oraz wspomnienia okolicznych mieszkańców to tylko tyle, co zostało z
naszej linii. Wkrótce część z tego co pozostało zaleją wody zbiornika Świnna
Poręba (lub Jeziora Mucharskiego, jak
kto woli). Niestety... materiałów, oraz zdjęć po dawnej linii zostało ledwo
kilka. W Internecie można znaleźć m in. zdjęcie prawdopodobnie ostatniego
pociągu pasażerskiego z 28 maja 1988 roku, rozbiórkę linii w okolicach
Jaroszowic, oraz linię, biegnącą przy dworku Mikołaja. http://www.wadowiceonline.pl/rozmaitosci/2620-to-zdjecie-to-swiety-graal-dla-milosnikow-kolei?highlight=WyJcdTAxNWJ3aVx1MDExOXR5IiwiZ3JhYWwiLCJcdTAxNWJ3aVx1MDExOXR5IGdyYWFsIl0
(link do tego artykułu ze zdjęciami). Miejmy jednak nadzieję, że linia nie
zostanie szybko zapomniana i że ludzie będą jeszcze pamiętać o pociągach, które
jeszcze 30 lat temu, jeździły pomiędzy Wadowicami, a Suchą Beskidzką...
DODATKI I SPEKULACJE
- przystanek w Gorzeniu istniał krótko, w rozkładach jazdy
pociągów z 1922 roku, się nie pojawia (to
jest najwcześniejszy rozkład, dostępny w Internecie), ale na mapie z
1922 roku się pojawia, więc może być prawdopodobne, że w roku 1922 został
zlikwidowany
- jeśli chodzi o położenie przystanku, dzisiaj ciężko
stwierdzić dokładną lokalizację przystanku, ale wiemy, że leżał pomiędzy
Czartakiem a Wadowicami, z mapy z 1922 roku wynika, że leżał na przysiółku
Zbywaczówka.
- ścieżka rowerowa często biegnie obok dawnej trasy Wadowice
– Gorzeń Górny – ponieważ na przeszkodzie stają ostałe przepusty oraz grube
drzewa i krzewy
- do rozbiórki linii w 2014 roku za stacją w Skawcach
wyróżniało się kilkanaście podkładów w betonu, z pośród wszystkich z drewna –
tutaj zaczynała się nasza linia
- jeden z właścicieli gospodarstwa w Jaroszowicach
wykorzystał stare podkłady, jako słupki pod płot. Istnieje prawdopodobieństwo,
że pochodzą one z linii Wadowice – Skawce, ale mogą pochodzić też z okolic
stacji w Wadowicach, ponieważ była ona niedawno remontowana.
- Przy stadionie w Wadowicach można zauważyć kilkanaście
dawnych słupów telefonicznych, które biegną obok trasy dawnej linii Wadowice –
Skawce. Istnieje prawdopodobieństwo, że kiedyś słupy te obsługiwały połączenie
telefoniczne na trasie dawnej linii
- oprócz tego, zachowało się kilka dawnych podmurówek, po
słupach telefonicznych.
- w Wadowicach, na południe od stadionu, stoi tuż przy
dawnej linii betonowy słupek, być może kiedyś na nim był zawieszony krzyż św.
Andrzeja
- Według jednej z mieszkanek Mucharza, budynek stacji
kolejowej w Mucharzu, była długi i parterowy, choć do końca tego nie pamiętała.
__________
Już wkrótce nowy odcinek Dobrego Reportażu poświęcony właśnie tej linii.
piątek, 27 maja 2016
Co czytają mieszkańcy Beskidów - Portale Internetowe
OX.PL www.ox.pl
Portal ruszył w lutym 2003 roku, choć adres ox.pl istniał
już w 2002 roku. Obejmuje swoim zasięgiem cały powiat Cieszyński. Nie brakuje
na nim również wiadomości z Czeskiego Cieszyna, oraz Jaworza i Jasienicy, które
leżą już w powiecie Bielskim. Portal zmieniał się w 2004, 2009, 2011 i po raz
ostatni w 2015 roku. Portal posiada swoje Forum, Kontakt24, Portal często
organizuje konkursy, jest patronatem różnych wydarzeń i imprez. Posiada wersję
na smartfony.
BESKIDZKA24.PL www.beskidzka24.pl
Portal ruszył w maju 2012 roku, szybko zdobywając
popularność. Obejmuje zasięgiem powiaty: Bielsko-Biała, Bielski, Cieszyński,
Oświęcimski, Suski, Żywiecki i Wadowicki. Przeszedł tylko jedną zmianę w 2013
roku. Portal należy do spółki Prasa Beskidzka, wydawcy trzech tygodników
lokalnych: Kroniki Beskidzkiej, Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej i Głosu Ziemi
Cieszyńskiej. Portal utrzymywany w barwach zielono-czarnych. Nie posiada wersji
na smartfony.
WADOWICE24.PL www.wadowice24.pl
Portal ruszył w styczniu 2008.
Obejmuje zasięgiem powiat Wadowicki. Zmieniał się tylko raz, w 2014 roku.
Obecnie jest najpopularniejszym portalem regionalnym w powiecie Wadowickim.
Portal często kontrowersyjny, znany z ataków na obecnego burmistrza Wadowic
Mateusza Klinowskiego. Ma bardzo rozbudowane działy, zwłaszcza dział
ogłoszeniowy. Posiada wersję na smartfony.
WADOWICEONLINE.PL www.wadowiceonline.pl
Portal ruszył we wrześniu 2010
roku. Obejmuje zasięgiem powiat Wadowicki, tak samo jak w przypadku
konkurencyjnego wadowice24.pl. Portal, choć nie jest popularny jak jego
konkurencja, to posiada liczne grono czytelników, oraz wielu partnerów. Ma dość
przejrzystą budowę, podzieloną na działy. Portal utrzymywany w barwach
czerwono-czarnych. Nie posiada wersji na smartfony, ale ma swoje aplikacje,
dostępne w iTunes, Google play i Windows Store.
SUCHA24.PL www.sucha24.pl
Portal ruszył w 2011 roku.
Obejmuje zasięgiem powiat Suski. Najpopularniejszy portal w powiecie Suskim.
Budowa portalu jest podobna do portalu wadowice24.pl (nawet ze sobą
sympatyzują) Ma swoją siedzibę w Skawicy. Sporo miejsca portal poświęca na
„luźniejsze” działy. Często są sponsorami lub partnerami w różnych
wydarzeniach. Posiada wersję na smartfony.
POWIATSUSKI24.PL www.powiatsuski24.pl
Portal ruszył we wrześniu 2011
roku. Obejmuje swoim zasięgiem powiat Suski. Zmieniał się tylko raz, w 2015
roku. Dla odmiany sympatyzuję z portalem
wadowiceonline.pl. Portal utrzymywany w barwach: czerwono-szarych z domieszką
niebieskiego. Posiada wersję na smartfony.
Portal ruszył w 2012 roku.
Obejmuje swoim zasięgiem powiat Żywiecki. Zmieniał się dwukrotnie, po raz
ostatni w 2015 roku. Portal bardziej skupia się na kulturze, historii,
rozrywce, podróżach i ciekawostkach, niż na Wydarzeniach. Utrzymywany w barwie
czerwonej, dawniej w pomarańczy, Portal posiada wersję na smartfony
24TP.PL www.24tp.pl
Portal ruszył w 2012, choć
pierwsza strona internetowa tygodnika
podhalańskiego istniała już od 2000 roku. Znajdowała się pod adresem www.tygodnikpodhalanski.pl. Portal
obejmował zasięgiem powiaty: Tatrzański, Suski i Nowotarski oraz Mszanę Dolną,
znajdującą się w powiecie Limanowskim. Portal od 2012 roku przeszedł tylko
jedną zmianę wyglądu, w maju 2016 roku. Posiada liczne, rozbudowane działy,
która często są aktualizowane, oraz bogaty dział ogłoszeniowy, dlatego portal
jest tak popularny (2 500 000 odsłon miesięcznie, dane z połowy 2015
roku.) Posiada wersję na smartfony.
niedziela, 22 maja 2016
Zdjęcia z doliny Skawy - Skawce
W Dzisiejszym DOBRYM FOTOREPORTAŻU odwiedzimy Skawce, a tak właściwie, co zostało z tej, która jeszcze kilkanaście lat temu tętniła życiem (zdjęcia zrobiono 21.05.2016r.)
Stara Droga przez Skawce była jeszcze uczęszczana w 2006 roku...
|
...była. Obecnie jest sfrezowana
|
Niegdyś wzdłuż tej drogi toczyło się życie Skawiec. Obecnie ostał się tylko jeden dom z zabudowaniami
|
Teren po dawnej stacji Skawce, istniejącej do 2014 roku
|
Pozostałości mostu kolejowego w Skawcach
|
Widok na stację w Skawcach od strony mostu kolejowego
|
Nawet już po starej 28-ce zbytnio nie ma śladu. Aż ciężko uwierzyć, że jeszcze 10 lat była tu główna droga z Suchej Beskidzkiej do Wadowic
|
Widok na zakręt starej 28-ki i Skawce. Na pierwszym planie zatoczka autobusowa, w kierunku Wadowic
|
Pełno jest w krajobrazie Skawiec stawów i bajor
|
Niegdyś wokoło 28-ki w Skawcach było pełno zabudowań, obecnie pola, stepy i stawy
|
Stara 28-ka, na początku Skawiec, widok od strony Wadowic
|
Po frezowaniu asfaltu, rozbieranie resztek starej 28-ki do samej ziemi
|
Ostatnie zabudowania dawnych Skawiec
|
Zatoczka autobusowa na starej 28-ce. Widok w kierunku Suchej Beskidzkiej.
Już z niej żaden autobus nie odjedzie...
|
piątek, 20 maja 2016
Co czytają mieszkańcy Beskidów - Prasa
Mieszkańcy Beskidów
od wielu lat mieli do wyboru sporą ilość gazet
i czasopism. Różnorodna tematyka, charakter i styl gazet przyciągają
dość liczną grupę czytelników, która niestety dość szybko maleje. Dzisiaj przedstawimy
wam najciekawsze gazety wydawane tylko na terenie Beskidów:
KRONIKA
BESKIDZKA
Gazeta powstała
w 1956 roku, przez wiele lat była „najważniejszą” gazetą w Beskidach zachodnich.
Od początku wychodziła w czwartki. Miała ogromne wpływy, a jej nakład
rozchodził się w błyskawicznym tempie (podobnie jak w filmie: Sprawa się rypła).
Od 1976 nosiła nazwę: Kronika, by powrócić do swojej dawnej nazwy w 1990 roku. Od
tego czasu zaczęły spadać wpływy gazety, a sama ona zaczęła się dzielić na inne
tygodniki. Gazeta, która przez wiele lat miała zasięg powiatów: Bielsko-Biała,
bielskiego, żywieckiego, oświęcimskiego, suskiego i wadowickiego (na krótko
cieszyńskiego) po podziałach została w zasięgu tylko powiatów: Bielsko-Biała,
bielskiego i żywieckiego. Od 1997 gazeta wychodzi w kolorze. Dzisiaj tygodnik
wychodzi w nakładzie ok. 20 000 egzemplarzy i choć już nie ma tylu czytelników,
co kilkanaście lat temu, to do dzisiaj ma spory wpływ na Beskidy.
MAŁOPOLSKA
KRONIKA BESKIDZKA
Nowa gazeta,
powstała w 2010 roku w wyniku połączenia Kroniki Suskiej i Kroniki Wadowickiej
(obie gazety powstały w 1998 roku). Od 2014 obejmuje powiat oświęcimski. Gazeta
niewiele się różni od Kroniki Beskidzkiej, co najwyżej tym, że jest cieńsza
(średnio 20-24 strony) oraz że posiada dwie redakcje w Wadowicach i w Suchej
Beskidzkiej (pozostałość po dawnych gazetach) gdy Kronika Beskidzka ma ją tylko
jedną (w Bielsku-Białej).Wychodzi w czwartki.
GŁOS ZIEMI
CIESZYŃSKIEJ
Gazeta powstała w 1955 roku, w latach 1976-1981 tygodnik się nie ukazywał, Gazeta
silnie związana ze śląskiej cieszyńskim, należy do tego samego wydawnictwa, co
kronika Beskidzka, ale w porównaniu do niej. Głos chętnie porusza tematykę
społeczną, oraz problemy zwykłych ludzi i sprawy społeczne. Tygodnik wychodzi w
piątki
ŻYWIEC INFO
Miesięcznik
powstał w czerwcu 2015, z początku dostępny w dwóch punktach w Żywcu, obecnie
ma 60 punktów dystrybucji na terenie powiatu Żywieckiego. Gazeta jest związana
z lokalnym portalem: www.zywiecinfo.pl.
Chętnie porusza wszystkie rodzaje tematyki, dość mocno tematykę problematyczną,
historyczną i podróżniczą.
TYGODNIK
PODHALAŃSKI
Gazeta
powstała w 1989 roku, wydawana przez zakopiańskie wydawnictwo gospodarcze.
Obejmuje zasięgiem powiaty: tatrzański, nowotarski, suski oraz wschodnią część
powiatu limanowskiego. Gazeta zasłynęła w wielu ujawnionych afer i skandali, za
co zdobyła zaufanie wśród wymagających czytelników. Ma nakład ponad 20 000
egzemplarzy i jest dystrybuowana także do Chicago w USA. Wychodzi w czwartki.
KURIER RADIA
BIELSKO
Tygodnik
związany z lokalnym Radiem Bielsko. Kurier powstał w 2011 roku i jest wydawany w
czwartki, w nakładzie 32 000 egzemplarzy, który rozchodzi się całkowicie. Gazeta
jest bezpłatna. Ma zasięg powiatu Bielsko-Biała, bielskiego oraz gmin:
Łodygowice i Żywiec w powiecie żywieckim. Dawniej gazeta obejmowała zasięgiem
cały powiat żywiecki.
GŁOS:
ŻYWIECKI, BESKIDZKI, OŚWIĘCIMSKI, PODHALAŃSKI, BIELSKI, WADOWICKI I LIMANOWSKI
Bezpłatne
lokalne miesięczniki informacyjno-reklamowe, drukowane w Krakowie.
ZA TYDZIEŃ:
BESKIDZKIE PORTALE INTERNETOWE
piątek, 13 maja 2016
Beskidzkie Miejscowości - Tymbark
Na pewno wielu z was kojarzy takie słowo: Tymbark. Pierwsze
skojarzenia tego słowa, dla większości ludzi to popularna marka napojów
owocowych i przetworów. Ale jest też i drugie znaczenie tego słowa, na którym
skupimy się dzisiaj. Tymbark to także nazwa miejscowości, położonej malowniczo
w Małopolsce. I o tej miejscowości chcę dzisiaj opowiedzieć…
WSTĘP
Tymbark to miejscowość, położona malowniczo w województwie
Małopolskim, w powiecie Limanowskim, Tymbark jest siedzibą gminy o tej samej
nazwie z miejscowościami: Tymbark, Zamieście, Podłopień, Piekiełko i Zawadka.
Gmina liczy ok. 6200 osób, a sam Tymbark ok. 2700. Miejscowość ma powierzchnię
8,77 km2 oraz bogatą historię o której opowiem poniżej.
HISTORIA TYMBARKU
Tymbark został założony w 1353 roku, przez Kazimierza
Wielkiego, na prawie magdeburskim, jako miasto:
Jodłowa Góra. Pierwszymi
osadnikami byli Niemcy. Związku z tym miasto zmienia nazwę na Tanenberg,
później nazwa przekształca się na Tymbark. W XIV wieku została powołana parafia
w Tymbarku, a w XVI wieku Tymbark trafia pod władzę Starostów. Taki stan
Utrzymuje się do czasów rozbiorów Polski. Od XVI wieku organizowano co tydzień targ i
dwa razy w roku Jarmark. Po przejęciu
przez starostów, Tymbark często zmieniał właścicieli, przez co miasteczko traciło
na znaczeniu. W XVII wieku Tymbark nawiedza epidemia, oraz
potop szwedzki, który powoduje zniszczenie miasta. Odbudowa miasta trwała długo. Przed rozbiorami w
Tymbarku mieszkało ok. 400 osób . Rozbiory Polski niewiele zmieniły, jeśli
chodzi o życie miasteczka. W 1813 roku Tymbark zostaje w dzierżawie rządowej Austrii,
a w 1830 Miejscowość wraz z okolicznymi wsiami trafia w prywatne ręce.
Taki stan utrzymuje się do końca II
wojny światowej. W połowie lat 20 XIX
wieku wybudowany nowy, murowany kościół.
W 1855 na krótko Tymbark stał się
siedzibą powiatu. W 1867 Tymbark wszedł w skład powiatu Limanowskiego. Wkrótce
w Tymbarku następuje znaczący wzrost gospodarczy. Powstaje Gminna Kasa
Pożyczkowa (1873), Urząd Pocztowy (1873)
Straż Pożarna (1878), Stacja Kolejowa (1884) z telegrafem (1885), Wodociągi
(1900) Spółdzielnia Oszczędnościowo – Pożyczkowa (1905). W mieście działała
aktywnie szkoła czteroklasowa. Podczas I
wojny światowej Tymbark stał na trasie frontu. Po wojnie miasteczko trafia w
ręce polskie. W 1927 roku powstaje Spółdzielnia Mleczarska. Niestety, ze
względu na małą liczbę ludności w 1934 Tymbark traci prawa miejskie i już nigdy
ich nie odzyskuje. W 1936 roku z
inicjatywy Józefa Marka, miejscowego działacza i społecznika Powstaje Podhalańska
Spółdzielnia Owocarsko-Warzywna. Dzięki
tej fabryce wieli ludzi znajduję pracę. Wkrótce nastały czasy
niemieckiej okupacji, Tymbark zostaje wyzwolony w styczniu 1945 roku. Do władzy
dochodzą komuniści, którzy utworzyli Gromadzką Radę Narodową. Do wsi zostaje
doprowadzony prąd (1947). Gmina Tymbark istniała do 1954, kiedy to została
podzielona na 4 gromady. W 1973 roku powraca na mapę Gmina Tymbark. We wsi
aktywnie działa Bank Spółdzielczy oraz Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”
. Po upadku komunizmu, na początku lat 90 następuje rozwój miejscowości.
Zostaje przeprowadzona gazyfikacja wsi, wybudowane nowe mieszkania komunalne,
nowe drogi itp. W 1997 wieś Słopnice oddzielają się od Tymbarku powołując
osobną gminę. Od tego czasu miejscowość powoli zyskuje na znaczeniu, także za
sprawą Fabryki soków Tymbark, która w tym roku obchodzi 80-lecie istnienia.
TYMBARK OBECNIE
Obecnie Tymbark jest
jedną z ciekawszych miejscowości na Sądecczyźnie. Miejscowość z bogatą przeszłością, która jest pokazana na
licznych zachowanych drewnianych budynkach, która świadczą że Tymbark był
niegdyś miastem. Wyremontowany rynek często
jest miejscem spotkań mieszkańców Tymbarku. Na rynku odbywają się także
większe uroczystości oraz imprezy. Oprócz funkcji reprezentacyjnej, na rynku
Wyróżnia się bogata kamienica, która jest siedzibą Urzędu Gminy, Poczty i Banku
Spółdzielczego. W Rogu rynku znajduje się kościół Narodzenia NMP. W Tymbarku oprócz Rynku i jego zabudowania, na
uwagę zasługuje także m. in. Miejscowy Cmentarz, wraz z sąsiadującym Cmentarzem
Wojennym, Kaplica Świętego Krzyża rodziny Myszkowskich, Kaplica NMP
Loretańskiej, ruiny zespołu Dworsko – Parkowego oraz liczne kapliczki
przydrożne. Rynek i większość zabytków znajduje się w Górnej części miasta,
która leży na wzgórzu. W dolnej części znajduje się większość zakładów
przemysłowych, którą większą część zajmuje Fabryka Soków Tymbark S. A. Życie tej części miejscowości toczy się wzdłuż szerokiej, brukowanej ulicy,
która kończy się na stacji kolejowej, nieczynnej od 2006 roku. Znajdują się tam
też większe sklepy oraz restauracja.
PODSUMOWANIE
Tymbark jest świetną bazą wypadową, w Beskid Wyspowy.
Miejscowość przecina kilka szlaków turystycznych. Choć większość busów omija
Tymbark, jeżdżąc DK28, to warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę zatrzymać i
zobaczyć te przepiękne „galicyjskie miasteczko”…
czwartek, 5 maja 2016
Jak w latach 90 planowano budowę linii tramwajowej w Bielsku-Białej
Może mało kto z was wie, ale kiedyś po Bielsku-Białej
jeździły tramwaje. Przez 76 lat.
Pierwsze tramwaje na ulice miasta wjechały w grudniu 1895 roku. Żeby było
jeszcze ciekawiej były to tramwaje elektryczne, które na ten czas nie miał
nawet Kraków czy Warszawa. Jedyna linia biegła od Cygańskiego Lasu do Dworca
Kolejowego. Taki układ panował do lat 50, kiedy to wybudowana została druga
linia tramwajowa na Aleksandrowice. W latach 60 pojawiły się pierwsze głosy za
likwidacją linii tramwajowych w Bielsku-Białej. Wzrastający ruch samochodowy
oraz powolna prędkość i polityka pro autobusowa
spowodowały że we wrześniu 1970 roku Miejska Rada Narodowa w
Bielsku-Białej przegłosowała likwidację linii tramwajowych. Już w listopadzie
została zlikwidowana linia nr 2. 30 kwietnia 1971 wyjechała na ulice ostatni
tramwaj. Jeszcze tej samej nocy tramwaje zostały wywiezione do Łodzi. Szybko
rozpoczęto rozbiórkę torowiska linii nr 2. Resztę torowiska została rozebrana
do roku 1974, kiedy rozpoczęła się wielka przebudowa miasta, połączona z
licznymi wyburzeniami kamienic.
PLANY POWROTU TRAMWAJÓW
Szybko brak tramwajów dał się
we znaki mieszkańcom Bielska-Białej. Ulice były przeciążone, nie nadążały za
przeciążeniem ruchu. Wtedy zaczęto
zastanawiać się nad przywróceniem tramwajów, ale to były mgliste plany. Przełom
nastąpił w styczniu 1993 roku, kiedy to tygodnik Kronika Beskidzka, napisała
artykuł p.t. „Tramwaju wróć”, w którym to zainteresowała się ewentualnym
powrotem tramwajów do Bielska. Argumentowali tym, że tramwaje były pojazdami ekologicznymi
oraz że mogą być szybkie. Redakcja na
koniec poprosiła czytelników, żeby przesyłali do redakcji pamiątki po
tramwajach. Odzew czytelników był ogromny.
Redakcja dostała sporo listów i zdjęć związanymi z Bielskimi tramwajami.
Wiele mieszkańców z entuzjazmem przyjęła informacje o ewentualnym powrocie
tramwaju. Zainteresowanie wykazały też władze miasta. Urząd Wojewódzki (wówczas
Bielsko-Biała było miastem wojewódzkim, województwa Bielskiego) był sceptyczny
co do planów powrotu tramwajów. Pod koniec lutego 1993 roku na zamku odbyło się
spotkanie mieszkańców, którzy założyli
Bielskie Towarzystwo Tramwajowe. Na czele towarzystwa stanął Tomasz Pałkoń.
Pojawiają się plany budowy jednej, krótkiej linii tramwajowej pod Szyndzielnię.
Wówczas łódź chciał podarować miastu 19 wozów tramwajowych, o wartości
ówczesnych 9 mld złotych. Działacze mieli nadzieję, że tramwaje wyjadą na ulicę
miasta już w 1995 roku, na 100-lecie uruchomienia linii tramwajowej. W połowie
1993 roku podczas Dni Bielska-Białej odbył się przejazd tramwaju (na
platformie) po trasie dawnej linii nr 1. Do miasta ostatecznie sprowadzono
kilka zabytkowych wozów tramwajowych (prawdopodobnie 7) które spoczęły w Muzeum
Tramwajowym na powietrzu w Zajezdni MZK, na ulicy Długiej. Ostatecznie ze
względu na zbyt wysokie koszty plany odbudowy zaniechano. Tramwaje, które
zostały w Bielsku-Białej zostały
wywiezione w 2011 do Warszawy, a muzeum
Tramwajowe zlikwidowane. Towarzystwo przestało się spotykać. Pozostałością
po ambitnych planach przywrócenia tramwajów do Bielska-Białej jest stojący wóz tramwajowy na skrzyżowaniu ulic
Partyzantów, 1 Maja i Michałowicza.
OBECNIE
W 2014 roku Kronika wróciła
do sprawy powrotu tramwajów do Bielska-Białej, ale władze miasta były
sceptyczne, co do powrotu tramwajów, twierdząc, że pagórkowate położenie miasta
uniemożliwia budowę linii tramwajowej, oraz to że komunikacja autobusowa jest
dobrze rozwinięta i nie ma potrzeby budowy linii tramwajowej. Mieszkańcy
Bielska-Białej, zwłaszcza młodzi mają
jednak nadzieję, że kiedyś na ulicę ich miasta powrócą tramwaje…
Subskrybuj:
Posty (Atom)



