piątek, 2 czerwca 2017

Babia góra, górą konfliktu

Babia góra, Diablak czy też Królowa Beskidów. Jest wiele określeń na ten najwyższy poza tatrzański szczyt w Polsce. Może ciężko w to uwierzyć, ale sto lat temu szczyt był miejscem walki pomiędzy Niemieckimi a Polskimi turystami. O co tak naprawdę chodziło i co to jest tzw. wojna na pędzle, dowiecie się już wkrótce.

Od wielu lat Babia Góra była celem turystów. Interesowali się nią zarówno Polacy, jak i Słowacy, Węgrzy czy też Niemcy. I to właśnie z tymi ostatnimi początkiem ubiegłego stulecia wybuchł konflikt.

Przełom XIX i XX wieku to intensywny czas rozwoju turystyki. Malowano szlaki, budowano schroniska oraz inne obiekty zagospodarowania turystycznego. Pierwszy szlak na Babią Górą (Od Słowackiej strony) został wytyczony w 1894 roku, przez niemieckie towarzystwo Beskidenverein. Rok później wytyczono szlak od polskiej strony. Dziesięć lat później 11 czerwca 1905 roku towarzystwo otwiera pierwsze schronisko na Babiej Górze, które stało niewiele poniżej wierzchołka szczytu. Co ciekawe obsługa schroniska była niemieckojęzyczna, co nie spodobało się to miejscowym Polakom. W 1906 roku zostaje wybudowane polskie schronisko na Markowych Szczawinach. W tym samym roku zostaje wytyczony pierwszy polski szlak turystyczny. Od tego momentu rozgorzał spór pomiędzy Niemcami a Polakami, którzy nie chcieli germanizacji gór. Działacze związani z Beskidenverein zaczęli niszczyć polskojęzyczne oznakowania.

W połowie lat dwudziestych XX wieku do konfliktu dołącza Władysław Midowicz, który niszczy wszystkie niemieckojęzyczne tabliczki. Na odwet ze strony Niemców, nie trzeba było długo czekać. Wkrótce oni zamalowali fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wakacje 1927 roku to okres zamalowywania znaków niemieckich przez Stanisława i Józefa Mertę. Rok później ponownie zostaje zamalowany fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, tym razem na kolor żółty. Przy okazji zostaje wytyczony nowy szlak do schroniska niemieckiego, który wkrótce zostaje skasowany przez Józefa Mertę.

Początek lat 30-tych XX wieku to okres wygaszania konfliktu. W 1932  roku gospodarzem schroniska na Markowych Szczawinach zostaje Władysław Midowicz, który aktywnie działa w zakresie polonizacji Babiej Góry. Rok później zostają przejęte wszystkie niemieckie szlaki, a po procesach sądowych w 1936 roku, w ręce polskie trafia schronisko Beskidenverein. Sam obiekt nie funkcjonował długo. Schronisko zostało zamknięte w 1943 roku, a sześć lat później płonie, w tajemniczych okolicznościach.

Na koniec, jako ciekawostkę dodam, że Niemieccy działacze malowali znaki, na zasadzie trzech poziomych pasków, dwóch zewnętrznych o kolorze białym i środkowych, który był kolorowy. Te właśnie oznaczenie dzisiaj stosuje się w polskich górach i nie tylko.

piątek, 19 maja 2017

Drezyny szansą dla nieczynnych linii kolejowych


Dzisiejszy artykuł "Magazynu" będzie w nieco innej formie, niż dotychczas...

Zapewne zauważyliście, że już kilkukrotnie w swoich produkcjach pokazywałem nieczynne, zarośnięte, a przede wszystkim zapomniane linie kolejowe, na których już dawno nie widywano pociągu. Tak też będzie w kolejnym odcinku "Dobrego Reportażu" który mam nadzieję, będzie niedługo. Ale dzisiaj popatrzymy na te nieczynne linie kolejowe trochę z innej perspektywy, niż dotychczas. Na wielu z nich zapewne nie prędko pokaże się pociąg i tu nie chodzi mi o to, że patrzę na tą sprawę jako pesymista. Ale jeśli na tych nieczynnych liniach nie pokaże się prawdziwy pociąg, to może pokazać się drezyna. Dzisiaj przedstawię kilka miejsc w Polsce, gdzie można pojeździć sobie drezynami po liniach, na których nie kursują już pociągi.

Regulice - Miejscowość położona w powiecie Chrzanowskim, całkiem niedaleko nas. Tutaj, od kilkunastu lat działa Stowarzyszenie Przyjaciół Regulic i Nieporazu. Jedną z wielu inicjatyw stowarzyszenia było odchwaszczenie torów na odcinku Regulice - Alwernia i uruchomienie turystycznych przejazdów drezynami rowerowymi.  Stowarzyszenie naprawiło także ubytki torowe na nieczynnej od 2002 roku trasie, dzięki czemu uzyskano przejezdność na kilkukilometrowym odcinku. Drezyny cieszą się coraz to większą popularnością. Więcej na www.drezynyregulice.pl

Uherce Mineralne - Półtora tysięczna miejscowość, położona w powiecie leskim, na Podkarpaciu. Tutaj działają Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe, czyli turystyczne przejazdy czteroosobowymi drezynami rowerowymi na czterdziestokilometrowym odcinku nieczynnej linii 108. Oprócz głównej bazy, znajdującej się w Uhercach, istnieje jeszcze jedna baza w Ustrzykach Dolnych. Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe stają się powoli jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Więcej na www.drezynyrowerowe.pl

Białowieża - Od kilku lat jedną z atrakcji Białowieskiego Parku Narodowego są przejazdy drezynami na nieczynnej linii kolejowej do Białowieży. Kursy odbywają się dwoma typami drezyn ręcznych: pięcioosobowej oraz dwunastoosobowej, które kursują przez serce Puszczy Białowieskiej. Baza znajduję się na stacji Białowieża Towarowa. Więcej na www.drezyny.net

Łapino - Miejscowość niedaleko Kolbud na Pomorzu. Od końca lat 90-tych w okolicach tej miejscowości odbywały się amatorskie przejazdy drezyną ręczną. Dzisiaj przejazdy drezynami turystycznymi odbywają się na szesnastokilometrowej trasie: Łapino Papiernia - Kolbudy Jaz Wodny - Łapino Papiernia - Niestępowo - Łapino Papiernia. Przejazdy odbywają się drezynami ręcznymi oraz rowerowymi. Więcej na www.drezyny.pl

Bieżyń - Miejscowość położona w Wielkopolsce. Jest ona bazą dla Krzywińskiej Kolei Drezynowej. Przejazdy odbywają się na trasach: Bieżyń - Gostyń, oraz Bieżyń - Racot, czyli do dyspozycji jest 35-kilometrowy odcinek nieczynnej linii kolejowej. Przejazd odbywa się drezynami ręcznymi oraz motorowymi. Więcej na www.krzywinskie.drezyny.com

Ujazd Wielkopolski - Stacja kolejowa, położona w Lulinie (nie pomyliłem się z nazwą), niedaleko Grodziska Wielkopolskiego stała się bazą dla Grodziskiej Kolei Drezynowej, która działa tutaj od 2004 roku. Przejazdy drezynami ręcznymi odbywają się na odcinku linii nr 376 z Kościana do Grodziska Wielkopolskiego. Dodatkowo atrakcją są przejazdy maluchami, przerobionymi na drezyny. Więcej na www.drezyny.org.pl

Jugowice - Okolice tej Dolnośląskiej miejscowości stały się miejscem corocznych zawodów drezynowych, organizowanych latem przez Sowiogórskie Bractwo Kolejowe. W ramach tej imprezy odbywają się darmowe przejazdy drezyną po okolicy. Poza zawodami Bractwo organizuje okolicznościowe przejazdy drezynami po linii 285, na której ostatni pociąg pasażerski (specjalny) pokazał się w 1997 roku. Na dzień dzisiejszy linia nr 285 jest w planach do rewitalizacji i przywrócenie ruchu pociągów, zatem nie wiadomo, jaką przyszłość czekają zawody. Więcej na www.drezyny.org

Oprócz stałych przejazdów drezyn, organizowanych przez różne stowarzyszenie można zauważyć także przejazdy jednorazowe.

Tak też się stało w lutym 2017 roku, kiedy to dzięki zaangażowaniu strażaków odchwaszczono tory pomiędzy Baborowem a Głubczycami, na Opolszczyźnie. Dzięki temu można było przejechać się drezyną motorową. Bardziej bliższą naszym okolicom akcję zorganizowano na odcinku Wadowice - Spytkowice w grudniu 2013 roku. Wtedy grupa zapaleńców dokonała przejazdu półkilometrowym odcinkiem w okolicy Radoczy. Niestety, od tego wydarzenia minęły niecałe cztery lata i linia zdążyła zarosnąć krzewami a nawet niedużymi drzewami, przez co stała się nieprzejezdna. Dodatkowo fakt utrudnia rozkradziony odcinek toru za mostem w Radoczy oraz kilkusetmetrowy ubytek toru pomiędzy Woźnikami a Grodziskiem. Ale mimo tego ta linia jak najbardziej nadaję się do drezynowania. Tylko trzeba kilku osób, zapału oraz chęci. Czyli tak niewiele...

Do drezynowania, oprócz linii Wadowice - Spytkowice nadaje się także nieczynna linia 190 na odcinkach: Bielsko - Skoczów oraz Goleszów - Cieszyn (Odcinek Skoczów - Goleszów jest używany w ruchu pasażerskim), lecz osobiście odradzałbym puszczania tam drezyn, ponieważ jeszcze na linii można spotkać drezyny techniczne.


piątek, 12 maja 2017

Wielkie zawieszanie pociągów sprzed półtorej dekady

Początek XXI wieku to niestabilny okres, jeśli chodzi o połączenia kolejowe, których regularnie ubywało. Stan ten trwał już od początków lat 90-tych XX wieku. Licznie zamykane fabryki i zakłady pracy, coraz to popularniejsze samochody oraz wkroczenie prywatnych przewoźników, spowodowało odpływ podróżnych z pociągów, które  pokazywały się na torach coraz to rzadziej. Dlatego wówczas wiele połączeń kolejowych stanęło pod znakiem zapytania. Na odstrzał wówczas znalazły się linie kolejowe: Bielsko-Biała Główna - Kalwaria, Żywiec - Sucha Beskidzka, Wadowice - Trzebinia i Chabówka - Nowy Sącz. W szczególnym wypadku chciano nawet zawiesić połączenia z Krakowa do Zakopanego. Wcześniej, bo w kwietniu 2000 roku zawieszono kursowanie pociągów z Krakowa, do Wieliczki, lecz dwa miesiące później połączenia przywrócono. Ale nad linią do Wieliczki dalej wisiała groźba zamknięcia, która ostatecznie się nie spełniła. Ale powracając na nasze podwórko. 24 czerwca 2000 roku znikają pociągi z Kalwarii Zebrzydowskiej do Wadowic. Po licznych protestach mieszkańców i samorządowców pociągi wracają na ten odcinek jeszcze we wrześniu tego samego roku. Ale to jeszcze nie był koniec...

We wrześniu 2002 roku PKP ogłosiło, że od 1 października znikną połączenia kolejowe na odcinkach: Bielsko-Biała Główna - Kalwaria, Żywiec - Sucha Beskidzka, Wadowice - Trzebinia i Chabówka - Nowy Sącz. Rozpoczęła się walka niektórych samorządowców o utrzymanie połączeń kolejowych. Sprawę dodatkowo pochłaniał konflikt Marszałka Województwa Małopolskiego i PKP. Wkrótce zostaje wyznaczona nowa data: 7 października 2002 roku. Na kilka dni przed tą datą kolejarze wycofują się z zawieszenia ruchu na odcinkach z Żywca do Suchej Beskidzkiej oraz z Bielska-Białej do Kalwarii Zebrzydowskiej. Ale niestety, 7 października 2002 znikają pociągi z trasy: Wadowice - Trzebinia oraz Chabówka - Nowy Sącz. Przy okazji tego samego dnia w innej części województwa znikają pociągi na odcinku Jaworzno - Bukowno. 

Jak dalej potoczyła się historia? Nie dla wszystkich linii "po kolei".  

Na odcinku z Wadowic do Trzebini już nigdy nie pokazały się pociągi pasażerskie. Obecnie linia w większości zarasta gęstą trawą oraz drzewami. Jest także częściowo porozkradana.

Na odcinek Chabówka - Nowy Sącz pociągi pasażerskie powróciły w grudniu, lecz ostatecznie zniknęły cztery lata później. Obecnie kursują tędy pociągi retro, uruchamiane głównie l letnim sezonie.

Linia Bielsko-Biała Główna - Kalwaria miała dużo szczęścia. Po kilkuletnim okresie niepewności już nic nie wskazuję na to, żeby pociągi zniknęły z trasy. Obecnie linia czeka na remont.

Na odcinku z Żywca do Suchej Beskidzkiej po raz pierwszy połączenia zawieszono w 2010 roku. Później połączenia pojawiały się i znikały. Obecnie kursują weekendowe pociągi pasażerskie. Wszystko wskazuję na to, że będzie już tylko lepiej. Linia również czeka na remont.

Odcinkiem z Jaworzna do Bukowna w latach 2007 - 2009 kursował pociąg TLK Augustyn Kordecki. Obecnie kursują tylko pociągi towarowe.


piątek, 5 maja 2017

Zapomniana droga z Żywca do Suchej Beskidzkiej

Na łamach naszego programu często pokazujemy zapomniane linie kolejowe, którymi już nie jeżdżą żadne pociągi. Ale w historii zdarzają się też przypadki zamknięcia dróg. Dzisiaj pokażemy wam fragment drogi z Żywca do Suchej Beskidzkiej, który nie jest używany od połowy lat 60-tych XX wieku, kiedy to powstało Jezioro Żywieckie. Częściowo droga jest zatopiona, lecz niektóre fragmenty wystają ponad dno zbiornika.

Naszą wędrówkę starą drogą rozpoczynamy na rondzie w Żywcu, które jest miejscem spotkania starej i nowej drogi. Stara droga biegnie przez około 100 metrów aż do wału, na którym się ona kończy...





Dalej droga biegnie już po wodą, aż do okolic ulicy św. Wita, gdzie droga się rozdziela w kierunku Kęt i Suchej. Droga na Kęty biegnie dalej pod wodą, a odcinek na Suchą po chwili się wynurza z jeziora i biegnie po suchym lądzie, aż do ośrodka Politechniki Krakowskiej...



...żeby zatonąć w niewielkiej zatoce. Jako ciekawostkę dodam, że przy większych suszach można zauważyć resztki dawnego mostku. Na drugim końcu zatoki droga  ponownie się wynurza i biegnie dalej.



Po przecięciu grzbietu droga ponownie wpada do jeziora. Wynurza się dopiero koło dawnego zajazdu Rybak, gdzie skręcała na nieistniejący już most, potem biegnąc do góry łączy się już z obecną drogą Żywiec - Sucha Beskidzka, przy okazji łącząc się z drogą Żywiec - Kęty.

Jeszcze jako ciekawostkę pokaże wam dwa kadry z drugiego odcinka Dobrego Reportażu nakręconego w sierpniu 2015 roku, gdzie można zauważyć starą drogę


Obecnie ciężko sobie to wyobrazić, ale jeszcze w pierwszej połowie lat 60-tych tędy jeździły wozy konne, autobusy oraz nieliczne jak tamte czasy samochody, a jezioro już na zawsze wpisało się w krajobraz Beskidów.

Więcej ciekawostek o Jeziorze Żywieckim już w 22 odcinku Dobrego Reportażu, który ukaże się już wkrótce.

piątek, 28 kwietnia 2017

Beskidy - TU SIĘ DZIEJE! - Majówkowy Informator Kulturalny


Weekend Majowy już za pasem. Dla niektórych będą to trzy, cztery a nawet dziewięć dni wolnego. Niektórzy zamierzają ten czas spędzić w ogródku lub na działce, o ile nie będzie deszczu. Inni spędzą ten czas w domowym zaciszu, a jeszcze inni nie zamierzają siedzieć w swoich czterech kątach.

Dlatego przygotowałem Majówkowy Informator Kulturalny, czyli kilka propozycji spędzenia wolnego czasu poza domem.


1. SUSKA MAJÓWKA - Sucha Beskidzka - 01 - 04.05.2017 r.

To już cykliczna impreza, organizowana przez miasto, przy współpracy z wieloma instytucjami, organizacjami, stowarzyszeniami oraz klubami sportowymi. W ramach Suskiej Majówki odbędą się liczne pokazy, turnieje i zawody:

1 Maja - Wystawa Ogrodnicza, Akcja "Drzewko za makulaturę", Suski Festiwal Smaków, Mistrzostwa Suchej Beskidzkiej w Scrabble, Pokaz ratownictwa medycznego, Zawody Strzeleckie i Turniej Piłki Siatkowej dzieci i młodzieży

2 Maja - Spacer po Suchej z przewodnikiem, Turniej Łuczniczy, Turniej Piłki Nożnej Zakładów Pracy oraz wspólne śpiewanie z chórem "Jasień"

3 Maja - Rajd Rowerowy "Ziemi Suskiej", Msza Święta za Ojczyznę na górze Jasień, Pokaz umiejętności pływackich, Liga Juniorów w piłce nożnej, Turniej Piłki Siatkowej dorosłych i Koncert MATEUSZA ZIÓŁKO

4 Maja - Konkurs Historyczno - Geograficzny, Festiwal Teatrów Dzieci i Młodzieży "Bajdurek"

Szczegóły w linku poniżej:

http://www.sucha-beskidzka.pl/pl/56344/173560/Jesli_Majowka_to_tylko_w_Suchej_Beskidzkiej.html



2. PIKNIK ŁOWIECKI - Jeleśnia - 30.04.2017 r.

Podczas tego pikniku odbędzie się "Międzynarodowy Konkurs Pracy Posokowców i Tropowców, a także wystawa psów rasowych myśliwskich, oraz wystawa posokowców. Odbędą się także pokazy polskich ras psów, wypasu owiec, dogoterapi dla dzieci...

Oprócz tego do 7 maja w GOK-u będzie wystawa łowiecka, przygotowana przez kilka okolicznych kół łowieckich


3. KONCERT TOMASZA NIECIKA - Węgierska Górka - 30.04.2017 r.

Koncert znanej gwiazdy Disco Polo Tomasza Niecika oraz dyskoteka, to oferta Węgierskiej Górki na majówkę. Wstęp Wolny




4. MAJÓWKA NA SPORTOWO - Ujsoły - 01 - 03.05.2017 r.

Gmina Ujsoły również przygotowała ciekawą ofertę na długi weekend. W ramach Majówki na Sportowo odbędzie się pokaz freestyle football, a także Turniej Piłki Nożnej oraz Turniej Tenisa Ziemnego.


5. PIKNIK RODZINNY - Wadowice - 02.05.2017 r.

Z okazji dnia flagi miasto Wadowice przygotowało niemało atrakcji. Dla najmłodszych odbędą się liczne gry i zabawy, a także warsztaty robienia kotylionów. Pojawi się także strefa malucha, z tunelami, namiotami i basenem z piłkami. Mieszkańcom Wadowic będą rozdawane biało-czerwone chorągiewki, a także będą oni częstowani flaczkami. 


Oprócz tych wydarzeń, w wielu miastach i gminach odbędą się uroczystośći Trzeciomajowe, przy których niejednokrotnie będę towarzyszyć drobne imprezy kulturalne oraz pokazy.

Podsumowując: Jednak warto się ruszyć z domu.

piątek, 21 kwietnia 2017

Najsłynniejsze katastrofy i wypadki w Beskidach.


Wąskie, kręte i śliskie drogi a do tego mgła, deszcz czy śnieg. Tak naprawdę niewiele trzeba, żeby zdarzyła się tragedia...

Na naszym terenie zdarzały się wszelakie katastrofy i wypadki raz drogowe, a raz kolejowe. W dzisiejszym Magazynie Dobrego Reportażu przypomnimy sobie kilka najsłynniejszych wypadków z terenu Beskidów.

- 1 września 1925 - Stryszów - Najechanie pociągu pasażerskiego relacji Kraków - Zakopane na wojskowy pociąg wycieczkowy. Rannych było 12 osób.

- 24 listopada 1944 - Barwałd Średni - Zderzenie pociągu pasażerskiego Zakopane - Kraków z pociągiem wiozącym zaopatrzenie dla niemieckiego wojska. W wyniku zderzenia zginęło 130 osób, a 100 zostało rannych. Jest to największa katastrofa kolejowa w Polsce.

- 2 kwietnia 1969 – Skawica (Polica) – Samolot pasażerski relacji Warszawa – Kraków rozbił się o stok Policy, w paśmie Babiej Góry. Zginęły 53 osoby (47 pasażerów i 6 członków załogi)

- 15 listopada 1978 - Oczków (Wilczy Jar) - Dwa autobusy, z czego jeden z górnikami spadły z mostu wprost do Jeziora Żywieckiego. Zginęło wtedy 30 osób, a 9 zostało rannych. Jest drugą co do wielkości katastrofą drogową w Polsce.

- 19 grudnia 2005 - Świnna - Zderzenie dwóch pociągów na trasie z Żywca do Suchej Beskidzkiej. Przyczyną były zepsute hamulce w składzie udającym się w kierunku Żywca. Rannych zostało 7 osób.

- 28 marca 2012 - Przybędza - Na drodze S-69 (obecnie S-1) naczepa ciężarówki zderzyła się z busem wiozącym górników. Zginęło 8 osób, a 10 zostało rannych.

sobota, 15 kwietnia 2017

Lata 90-te w Beskidach - Ale się działo!

Lata 90-te były okresem wielkich przemian ustrojowych i nie tylko. Polska otwarła się na Zachód, dzięki czemu żyło się nam coraz lepiej. Ale okres lat 90-tych, to także okres młodej polskiej demokracji i niestabilności politycznej, o której nie będę już wspominał. Dodam tylko, że w polityce i nie tylko naprawdę się działo.
Działo się również na naszym terenie, czyli w Beskidach. Dzisiaj przypomnimy sobie kilka najciekawszych, lecz trochę zapomnianych wydarzeń z lat 90-tych, które rozgrywały się na naszym podwórku. Pierwotnie miałem się ograniczyć do Suchej Beskidzkiej, ale za dużo smaczków byśmy wtedy pominęli...

- Lata 90-te to okres zamknięć wielu zakładów pracy oraz fabryk. Z krajobrazu znikają takie zakłady jak Wellux, Finex oraz upada cały przemysł włókienniczy, z którego miasto słynęło od wielu lat. W Żywcu zostaje zlikwidowana m. in. futrzarnia, a w Suchej Beskidzkiej pada tartak. Przez wiele lat opuszczone fabryki straszyły miasta, przede wszystkim Bielsko.

- 22 maja 1995 zapamiętał się w historii Beskidów, jako wizyta Jana Pawła II, który wówczas odwiedził Skoczów, Bielsko-Białą i Żywiec. Wówczas Beskidy były w centrum zainteresowań mediów ogólnopolskich i światowych

- Druga połowa lat 90-tych, to także okres wielkich zmian na mapie handlowej Bielska-Białej. W 1997 zostaje otwarty pierwszy wielkopowierzchniowy sklep w Bielsku-Białej, co pociągnęło za sobą otwarcie kolejnych supermarketów i galerii handlowych (początek XXI wieku) oraz degradację słynnej ulicy 11 listopada.

- Rok 1997 to także słynna powódź tysiąclecia, która siała spustoszenie na naszym terenie. Straty były liczone w wielu milionach złotych. Ale to materiał na osobny artykuł, który ukaże się wkrótce.

- Brak remontów kamienic oraz liczne zaniedbania spowodowały to, że wówczas Bielsko-Biała wyglądała paskudnie. Straszyły opuszczone fabryki, a wiele kamienic było w złym stanie technicznym. W 1998 ruszają rewitalizacje bielskich kamienic, które miały odzyskać dawny blask. Podczas jednej z nich, 5 grudnia 1998 roku zawala się jedna z kamienic na rynku. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ponieważ mieszkańcy zdążyli się ewakuować, ale przez kilka lat wielka dziura po kamienicy straszyła mieszkańców i turystów. 

- Lata 90-te, zwłaszcza druga połowa, to czas niepokoju o losy województwa. Co jakiś czas dochodziły słuchy, o rzekomych zmianach liczby województw w Polsce. Początkiem 1998 oficjalnie ogłoszono, że będzie nowy podział administracyjny Polski, na którym nie było miejsca dla województwa Bielskiego, po którym tereny miały zostać podzielone pomiędzy województwem Śląskim a Małopolskim. Wówczas na ulice Bielska-Białej wyszli mieszkańcy, którzy ostro protestowali przeciwko tym zmianom. Nie pomogły apele, prośby i groźby. 1 Stycznia 1999 roku wszedł w życie nowy podział administracyjny, gdzie tereny dawnego województwa podzieliły pomiędzy sobą Śląsk i Małopolska. Spowodowano to wiele skutków, które są widoczna do dziś, na przykład słabo rozwinięta komunikacja pomiędzy dwoma województwami, która na szczęście w ostatnich latach zmieniła się na lepsze. Dodam jeszcze, że pierwotnie powiat Żywiecki miał zostać przyłączony do województwa Małopolskiego, lecz ostatecznie Żywiec należy pod Katowice.

W artykule wykorzystano zdjęcie z portalu www.bielsko.info oraz informacje prasowe z ówczesnego okresu.

piątek, 14 kwietnia 2017

Jezioro Świnna Poręba - Zapomniane fakty i ciekawostki


Temat zbiornika Świnna Poręba (Jezioro Mucharskiego) kilkukrotnie poruszałem w Dobrym Reportażu. Dzisiaj chciałbym przedstawić jezioro z innej perspektywy, której dotychczas nie pokazywałem i nie opowiadałem, zwłaszcza że już wkrótce wielkoletnia inwestycja zostanie ukończona.

- Budowę zbiornika rozpoczęto wprawdzie w 1986 roku, choć pierwsze plany budowy sięgają dwudziestolecia międzywojennego.

- Bardzo szybko od rozpoczęcia budowy, bo już w 1988 roku zamknięto linię kolejową Wadowice - Skawce. Pierwotnie planowano ją przerzucić na wschód, do Kleczy Dolnej, lecz ze względu na kryzys plany zaniechano. Pociągnęło to za sobą upadek całej linii 103, ale o tym opowiem wam w 23 odcinku Dobrego Reportażu.

- Po zlikwidowaniu linii z Wadowic do Skawiec, na stary most kolejowy w Mucharzu, przeniesiono drogę z Zagórza do Mucharza. przez co tak niezwykle wyglądający most stał się lokalną atrakcją turystyczną. Most został rozebrany pod koniec 2016 roku. 

- Wówczas pojawił się problem przeniesienia linii kolejowej na odcinku Zembrzyce - Stryszów. W połowie lat 90-tych pojawiły się nawet plany wybudowania tunelu kolejowego na dnie przyszłego zbiornika. Ostatecznie linię kolejową poprowadzoną południowo-wschodnim brzegiem jeziora, przy okazji budując dwa wiadukty kolejowe.

- W pierwszej połowie lat 90-tych pomiędzy Skawcami, a Mucharzem został wybudowany słynny most donikąd, który stał się symbolem rozrzutności pieniędzy. Sam most często pojawiał się w ówczesnych mediach. 

- Pod koniec 1998 roku zostaje otwarty odcinek drogi od zapory w Świnnej Porębie do granicy Mucharza i Skawiec, na którym znajdowały się słynne "Krzywe Mosty" niegdyś znana, obecnie nieco zapomniana atrakcja turystyczna okolicy. Po otwarciu tego odcinka drogi, jeszcze do roku 2001 był możliwy przejazd starym odcinkiem drogi. Dopiero po powodzi z 2001 roku, kiedy to za Mucharzem zostaje porwany kawałek drogi, odcinek zostaje definitywnie zamknięty dla ruchu samochodowego. 

- Przez wiele lat trwały spory nad nazwą zbiornika. Pojawiały się takie propozycję jak Jezioro Świnna Poręba, Jezioro Wadowickie czy Jezioro Mucharskie. Ostatecznie wybrano nazwę Jezioro Mucharskie, choć dla większości ludzi przyjęła się nazwa Jezioro Świnna Poręba i zapewne jeszcze długo po otwarciu zbiornika spotkamy się z tą nazwą.

- Skawce przez zakaz budowy nowych i remontów starych domów wyglądały, jakby czas tutaj zatrzymał się kilka dekad temu. Wioska została ostatecznie wyburzona kilka lat temu. Na dzień dzisiejszy ostał się tylko jeden dom, który wkrótce pójdzie do rozbiórki (o ile już nie został zburzony).



czwartek, 13 kwietnia 2017

Niezwykła droga - Gościniec Kocierski

Dla niektórych piękna i widokowa, a dla innych kręta i niebezpieczna. Taki jest właśnie Gościniec Kocierski - Droga łącząca Łękawice i Andrychów. Obecnie jest to fragment Drogi Wojewódzkiej nr 781 łączącej Łękawice z Chrzanowem. Ale jak to było dawniej z naszą drogą?

Gościniec Kocierski został wybudowany w latach 1784 - 1788 przez więźniów ze Szpilbergu i Wiśnicza. Wówczas była to droga cesarska nr 20. Dwudziestokilometrowa droga posiadała bitą nawierzchnię, co czyni ją najstarszą tego typu drogą w Polsce. W czasach Austro-Węgierskich była ważną drogą handlową. Na przełęczy Kocierskiej stała wówczas gospoda, gdzie można było odpocząć, czy się posilić. Niestety, ona spłonęła w 1908 roku. Przed II Wojną Światową przymierzano się do budowy schroniska na przełęczy Kocierskiej, lecz do tego nie doszło. W latach 1965 - 1967 na przełęczy wybudowano Dom Wczasowy Kocierz, należący do KWK Miechowice. Drogę w 1974 roku wyasfaltowano. W 2006 roku na miejscu już nieczynnego  DW Kocierz otwarto Ośrodek Kocierz Hotel & Spa. W 2009 roku została gruntownie odnowiona nawierzchnia. Niestety droga jest często uszkadzana. W latach 2010 - 2011 z powodu zapadnięcia się gruntu nieprzejezdny był odcinek z Kocierza Rychwałdzkiego do Przełęczy Kocierskiej. Ostatni remont drogi był w zeszłym roku.



Gościniec Kocierski należał do jednych z najpiękniej położonych dróg nie tylko w Beskidach. Pojawiała się ona w publikacjach Edmunda Wasilewskiego, Marii Steczkowskiej, Wincentego Pola czy Kazimierza Sosnowskiego, który domagał się budowy schroniska na przełęczy, stąd były przedwojenne plany wybudowania schroniska. Z ciekawostek dodam jeszcze, że w okresie II Wojny Światowej w okolicy drogi grasowały oddziały partyzanckie, wykorzystujące gęste lasy Kocierskie. Ale o nich jeszcze opowiem. Na końcu przestawiam wam kilka zdjęć, które udało mi się zrobić w 2013 roku.



Początek Gościńca w Łękawicy



"Niestety, droga jest często uszkadzana"





Gościniec w Kocierzu Moszczanickim. Widok w kierunku Andrychowa.



Niedawno wybudowany most na Kocierzance




W prawo skręt do Kocierza Rychwałdzkiego, w lewo dalszy ciąg Gościńca




Widok z Gościńca na Kocierz Rychwałdzki




Jeden z wielu zakrętów na drodze




Wyremontowany odcinek drogi








niedziela, 9 kwietnia 2017

Budowa Jeziora Żywieckiego - Wielka inwestycja sprzed lat

Jezioro Żywieckie jest niewątpliwie jedną z większych atrakcji turystycznych naszego regionu. Spokój i cisza przyciąga tutaj wielu wędkarzy oraz letników. Jezioro zostało wybudowane w czasie ośmiu lat, co jest bardzo szybkim tempem. Ale te rekordowe tempo ma swoje skutki uboczne, które są widoczne do dziś.

Teren Żywieccyzny był dość często nawiedzany przez powodzie, która były niejednokrotnie tragiczne w skutkach. Jedną z powodzi była powódź z 1958 roku, która dokonała wielkich zniszczeń. Po tym wydarzeniu podjęto decyzję o budowie Jeziora Żywieckiego. Wcześniej planowano utworzyć jedenaście mniejszych zbiorników na okolicznych rzekach, które miały być położone m. in. w Soli, Rycerce, Złatnej, Sopotni, Przyborowie, Koszarawie, Świnnej i Moszczanicy, lecz wybrano wariant z jednym jeziorem. Związku z tym zdecydowano o wysiedleniu wsi: Zadziele, Stary Żywiec, oraz Tresnej i Zarzecza (częściowo). Mieszkańcy zostali o tym powiadomieni na spotkaniu z działaczami partyjnymi. Zakazano wszelkich inwestycji. Wkrótce w teren ruszyli urzędnicy, którzy dokonywali inwentaryzacji gruntów oraz zabudowań, które do dziś budzą wiele kontrowersji, ponieważ odszkodowania płacone mieszkańcom były bardzo niskie. Wkrótce rozpoczęto wysiedlenia mieszkańców oraz wyburzenia wsi, które były niedokładne i robione w pośpiechu. Groby były tylko częściowo ekshumowane, a przydomowe studnie prawdopodobnie nie zawsze były zasypywane. Ale do tego jeszcze wrócimy. Jesienią 1960 roku powstało osuwisko, przez co budowa zbiornika się opóźniła. Pierwotny termin oddania zbiornika na rok 1964 nie został dotrzymany. Wkrótce zostały otwarte nowe drogi naokoło Jeziora Żywieckiego. Próbne zalanie zbiornika nastąpiło w grudniu 1965 roku, a rok później jezioro oficjalnie otwarto. 

Wówczas zakończenie inwestycji oraz oddanie zbiornika było dumą ówczesnych działaczy partyjnych. Ale wtedy nikt nie mówił o dramacie mieszkańców, którzy musieli się stąd wynieść. Dodam, że pieniądze z odszkodowania starczały ledwie na nieduży gotowy dom, lub mieszkanie w bloku. Obecnie dawni mieszkańcy tych terenów i ich potomkowie mieszkają głównie w Żywcu, Bielsku-Białej i Kozach.


Powracając do tych studni: Legenda głosi, że podobno, jak wyburzano domy na dnie jeziora nie wszystkie studnie były zasypywane, dlatego miał być przypadki utonięć, poprzez wpadnięcie do takiej studni. Słyszałem to od kilku osób. Poszukiwałem w internecie informacji na ten temat, lecz nic nie znalazłem. Najczęstszą przyczyną utonięć było wypadnięcie z łodzi lub rowerku wodnego. Ostatni przypadek utonięcia nad Jeziorem Żywieckim był we wrześniu 2016 roku.