piątek, 21 kwietnia 2017
sobota, 15 kwietnia 2017
Lata 90-te w Beskidach - Ale się działo!
Lata 90-te były okresem wielkich przemian ustrojowych i nie tylko. Polska otwarła się na Zachód, dzięki czemu żyło się nam coraz lepiej. Ale okres lat 90-tych, to także okres młodej polskiej demokracji i niestabilności politycznej, o której nie będę już wspominał. Dodam tylko, że w polityce i nie tylko naprawdę się działo.
Działo się również na naszym terenie, czyli w Beskidach. Dzisiaj przypomnimy sobie kilka najciekawszych, lecz trochę zapomnianych wydarzeń z lat 90-tych, które rozgrywały się na naszym podwórku. Pierwotnie miałem się ograniczyć do Suchej Beskidzkiej, ale za dużo smaczków byśmy wtedy pominęli...
- Lata 90-te to okres zamknięć wielu zakładów pracy oraz fabryk. Z krajobrazu znikają takie zakłady jak Wellux, Finex oraz upada cały przemysł włókienniczy, z którego miasto słynęło od wielu lat. W Żywcu zostaje zlikwidowana m. in. futrzarnia, a w Suchej Beskidzkiej pada tartak. Przez wiele lat opuszczone fabryki straszyły miasta, przede wszystkim Bielsko.
- 22 maja 1995 zapamiętał się w historii Beskidów, jako wizyta Jana Pawła II, który wówczas odwiedził Skoczów, Bielsko-Białą i Żywiec. Wówczas Beskidy były w centrum zainteresowań mediów ogólnopolskich i światowych
- Druga połowa lat 90-tych, to także okres wielkich zmian na mapie handlowej Bielska-Białej. W 1997 zostaje otwarty pierwszy wielkopowierzchniowy sklep w Bielsku-Białej, co pociągnęło za sobą otwarcie kolejnych supermarketów i galerii handlowych (początek XXI wieku) oraz degradację słynnej ulicy 11 listopada.
- Rok 1997 to także słynna powódź tysiąclecia, która siała spustoszenie na naszym terenie. Straty były liczone w wielu milionach złotych. Ale to materiał na osobny artykuł, który ukaże się wkrótce.
- Rok 1997 to także słynna powódź tysiąclecia, która siała spustoszenie na naszym terenie. Straty były liczone w wielu milionach złotych. Ale to materiał na osobny artykuł, który ukaże się wkrótce.
- Brak remontów kamienic oraz liczne zaniedbania spowodowały to, że wówczas Bielsko-Biała wyglądała paskudnie. Straszyły opuszczone fabryki, a wiele kamienic było w złym stanie technicznym. W 1998 ruszają rewitalizacje bielskich kamienic, które miały odzyskać dawny blask. Podczas jednej z nich, 5 grudnia 1998 roku zawala się jedna z kamienic na rynku. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ponieważ mieszkańcy zdążyli się ewakuować, ale przez kilka lat wielka dziura po kamienicy straszyła mieszkańców i turystów.
- Lata 90-te, zwłaszcza druga połowa, to czas niepokoju o losy województwa. Co jakiś czas dochodziły słuchy, o rzekomych zmianach liczby województw w Polsce. Początkiem 1998 oficjalnie ogłoszono, że będzie nowy podział administracyjny Polski, na którym nie było miejsca dla województwa Bielskiego, po którym tereny miały zostać podzielone pomiędzy województwem Śląskim a Małopolskim. Wówczas na ulice Bielska-Białej wyszli mieszkańcy, którzy ostro protestowali przeciwko tym zmianom. Nie pomogły apele, prośby i groźby. 1 Stycznia 1999 roku wszedł w życie nowy podział administracyjny, gdzie tereny dawnego województwa podzieliły pomiędzy sobą Śląsk i Małopolska. Spowodowano to wiele skutków, które są widoczna do dziś, na przykład słabo rozwinięta komunikacja pomiędzy dwoma województwami, która na szczęście w ostatnich latach zmieniła się na lepsze. Dodam jeszcze, że pierwotnie powiat Żywiecki miał zostać przyłączony do województwa Małopolskiego, lecz ostatecznie Żywiec należy pod Katowice.
W artykule wykorzystano zdjęcie z portalu www.bielsko.info oraz informacje prasowe z ówczesnego okresu.
W artykule wykorzystano zdjęcie z portalu www.bielsko.info oraz informacje prasowe z ówczesnego okresu.
piątek, 14 kwietnia 2017
Jezioro Świnna Poręba - Zapomniane fakty i ciekawostki
Temat zbiornika Świnna Poręba (Jezioro Mucharskiego) kilkukrotnie poruszałem w Dobrym Reportażu. Dzisiaj chciałbym przedstawić jezioro z innej perspektywy, której dotychczas nie pokazywałem i nie opowiadałem, zwłaszcza że już wkrótce wielkoletnia inwestycja zostanie ukończona.
- Budowę zbiornika rozpoczęto wprawdzie w 1986 roku, choć pierwsze plany budowy sięgają dwudziestolecia międzywojennego.
- Bardzo szybko od rozpoczęcia budowy, bo już w 1988 roku zamknięto linię kolejową Wadowice - Skawce. Pierwotnie planowano ją przerzucić na wschód, do Kleczy Dolnej, lecz ze względu na kryzys plany zaniechano. Pociągnęło to za sobą upadek całej linii 103, ale o tym opowiem wam w 23 odcinku Dobrego Reportażu.
- Po zlikwidowaniu linii z Wadowic do Skawiec, na stary most kolejowy w Mucharzu, przeniesiono drogę z Zagórza do Mucharza. przez co tak niezwykle wyglądający most stał się lokalną atrakcją turystyczną. Most został rozebrany pod koniec 2016 roku.
- Wówczas pojawił się problem przeniesienia linii kolejowej na odcinku Zembrzyce - Stryszów. W połowie lat 90-tych pojawiły się nawet plany wybudowania tunelu kolejowego na dnie przyszłego zbiornika. Ostatecznie linię kolejową poprowadzoną południowo-wschodnim brzegiem jeziora, przy okazji budując dwa wiadukty kolejowe.
- W pierwszej połowie lat 90-tych pomiędzy Skawcami, a Mucharzem został wybudowany słynny most donikąd, który stał się symbolem rozrzutności pieniędzy. Sam most często pojawiał się w ówczesnych mediach.
- Pod koniec 1998 roku zostaje otwarty odcinek drogi od zapory w Świnnej Porębie do granicy Mucharza i Skawiec, na którym znajdowały się słynne "Krzywe Mosty" niegdyś znana, obecnie nieco zapomniana atrakcja turystyczna okolicy. Po otwarciu tego odcinka drogi, jeszcze do roku 2001 był możliwy przejazd starym odcinkiem drogi. Dopiero po powodzi z 2001 roku, kiedy to za Mucharzem zostaje porwany kawałek drogi, odcinek zostaje definitywnie zamknięty dla ruchu samochodowego.
- Przez wiele lat trwały spory nad nazwą zbiornika. Pojawiały się takie propozycję jak Jezioro Świnna Poręba, Jezioro Wadowickie czy Jezioro Mucharskie. Ostatecznie wybrano nazwę Jezioro Mucharskie, choć dla większości ludzi przyjęła się nazwa Jezioro Świnna Poręba i zapewne jeszcze długo po otwarciu zbiornika spotkamy się z tą nazwą.
- Skawce przez zakaz budowy nowych i remontów starych domów wyglądały, jakby czas tutaj zatrzymał się kilka dekad temu. Wioska została ostatecznie wyburzona kilka lat temu. Na dzień dzisiejszy ostał się tylko jeden dom, który wkrótce pójdzie do rozbiórki (o ile już nie został zburzony).
czwartek, 13 kwietnia 2017
Niezwykła droga - Gościniec Kocierski
Dla niektórych piękna i widokowa, a dla innych kręta i niebezpieczna. Taki jest właśnie Gościniec Kocierski - Droga łącząca Łękawice i Andrychów. Obecnie jest to fragment Drogi Wojewódzkiej nr 781 łączącej Łękawice z Chrzanowem. Ale jak to było dawniej z naszą drogą?
Gościniec Kocierski został wybudowany w latach 1784 - 1788 przez więźniów ze Szpilbergu i Wiśnicza. Wówczas była to droga cesarska nr 20. Dwudziestokilometrowa droga posiadała bitą nawierzchnię, co czyni ją najstarszą tego typu drogą w Polsce. W czasach Austro-Węgierskich była ważną drogą handlową. Na przełęczy Kocierskiej stała wówczas gospoda, gdzie można było odpocząć, czy się posilić. Niestety, ona spłonęła w 1908 roku. Przed II Wojną Światową przymierzano się do budowy schroniska na przełęczy Kocierskiej, lecz do tego nie doszło. W latach 1965 - 1967 na przełęczy wybudowano Dom Wczasowy Kocierz, należący do KWK Miechowice. Drogę w 1974 roku wyasfaltowano. W 2006 roku na miejscu już nieczynnego DW Kocierz otwarto Ośrodek Kocierz Hotel & Spa. W 2009 roku została gruntownie odnowiona nawierzchnia. Niestety droga jest często uszkadzana. W latach 2010 - 2011 z powodu zapadnięcia się gruntu nieprzejezdny był odcinek z Kocierza Rychwałdzkiego do Przełęczy Kocierskiej. Ostatni remont drogi był w zeszłym roku.
Gościniec Kocierski został wybudowany w latach 1784 - 1788 przez więźniów ze Szpilbergu i Wiśnicza. Wówczas była to droga cesarska nr 20. Dwudziestokilometrowa droga posiadała bitą nawierzchnię, co czyni ją najstarszą tego typu drogą w Polsce. W czasach Austro-Węgierskich była ważną drogą handlową. Na przełęczy Kocierskiej stała wówczas gospoda, gdzie można było odpocząć, czy się posilić. Niestety, ona spłonęła w 1908 roku. Przed II Wojną Światową przymierzano się do budowy schroniska na przełęczy Kocierskiej, lecz do tego nie doszło. W latach 1965 - 1967 na przełęczy wybudowano Dom Wczasowy Kocierz, należący do KWK Miechowice. Drogę w 1974 roku wyasfaltowano. W 2006 roku na miejscu już nieczynnego DW Kocierz otwarto Ośrodek Kocierz Hotel & Spa. W 2009 roku została gruntownie odnowiona nawierzchnia. Niestety droga jest często uszkadzana. W latach 2010 - 2011 z powodu zapadnięcia się gruntu nieprzejezdny był odcinek z Kocierza Rychwałdzkiego do Przełęczy Kocierskiej. Ostatni remont drogi był w zeszłym roku.
Gościniec Kocierski należał do jednych z najpiękniej położonych dróg nie tylko w Beskidach. Pojawiała się ona w publikacjach Edmunda Wasilewskiego, Marii Steczkowskiej, Wincentego Pola czy Kazimierza Sosnowskiego, który domagał się budowy schroniska na przełęczy, stąd były przedwojenne plany wybudowania schroniska. Z ciekawostek dodam jeszcze, że w okresie II Wojny Światowej w okolicy drogi grasowały oddziały partyzanckie, wykorzystujące gęste lasy Kocierskie. Ale o nich jeszcze opowiem. Na końcu przestawiam wam kilka zdjęć, które udało mi się zrobić w 2013 roku.
Początek Gościńca w Łękawicy |
"Niestety, droga jest często uszkadzana" |
Gościniec w Kocierzu Moszczanickim. Widok w kierunku Andrychowa. |
Niedawno wybudowany most na Kocierzance |
W prawo skręt do Kocierza Rychwałdzkiego, w lewo dalszy ciąg GościńcaWidok z Gościńca na Kocierz RychwałdzkiJeden z wielu zakrętów na drodze |
Wyremontowany odcinek drogi |
niedziela, 9 kwietnia 2017
Budowa Jeziora Żywieckiego - Wielka inwestycja sprzed lat
Jezioro Żywieckie jest niewątpliwie jedną z większych atrakcji turystycznych naszego regionu. Spokój i cisza przyciąga tutaj wielu wędkarzy oraz letników. Jezioro zostało wybudowane w czasie ośmiu lat, co jest bardzo szybkim tempem. Ale te rekordowe tempo ma swoje skutki uboczne, które są widoczne do dziś.
Teren Żywieccyzny był dość często nawiedzany przez powodzie, która były niejednokrotnie tragiczne w skutkach. Jedną z powodzi była powódź z 1958 roku, która dokonała wielkich zniszczeń. Po tym wydarzeniu podjęto decyzję o budowie Jeziora Żywieckiego. Wcześniej planowano utworzyć jedenaście mniejszych zbiorników na okolicznych rzekach, które miały być położone m. in. w Soli, Rycerce, Złatnej, Sopotni, Przyborowie, Koszarawie, Świnnej i Moszczanicy, lecz wybrano wariant z jednym jeziorem. Związku z tym zdecydowano o wysiedleniu wsi: Zadziele, Stary Żywiec, oraz Tresnej i Zarzecza (częściowo). Mieszkańcy zostali o tym powiadomieni na spotkaniu z działaczami partyjnymi. Zakazano wszelkich inwestycji. Wkrótce w teren ruszyli urzędnicy, którzy dokonywali inwentaryzacji gruntów oraz zabudowań, które do dziś budzą wiele kontrowersji, ponieważ odszkodowania płacone mieszkańcom były bardzo niskie. Wkrótce rozpoczęto wysiedlenia mieszkańców oraz wyburzenia wsi, które były niedokładne i robione w pośpiechu. Groby były tylko częściowo ekshumowane, a przydomowe studnie prawdopodobnie nie zawsze były zasypywane. Ale do tego jeszcze wrócimy. Jesienią 1960 roku powstało osuwisko, przez co budowa zbiornika się opóźniła. Pierwotny termin oddania zbiornika na rok 1964 nie został dotrzymany. Wkrótce zostały otwarte nowe drogi naokoło Jeziora Żywieckiego. Próbne zalanie zbiornika nastąpiło w grudniu 1965 roku, a rok później jezioro oficjalnie otwarto.
Wówczas zakończenie inwestycji oraz oddanie zbiornika było dumą ówczesnych działaczy partyjnych. Ale wtedy nikt nie mówił o dramacie mieszkańców, którzy musieli się stąd wynieść. Dodam, że pieniądze z odszkodowania starczały ledwie na nieduży gotowy dom, lub mieszkanie w bloku. Obecnie dawni mieszkańcy tych terenów i ich potomkowie mieszkają głównie w Żywcu, Bielsku-Białej i Kozach.
Powracając do tych studni: Legenda głosi, że podobno, jak wyburzano domy na dnie jeziora nie wszystkie studnie były zasypywane, dlatego miał być przypadki utonięć, poprzez wpadnięcie do takiej studni. Słyszałem to od kilku osób. Poszukiwałem w internecie informacji na ten temat, lecz nic nie znalazłem. Najczęstszą przyczyną utonięć było wypadnięcie z łodzi lub rowerku wodnego. Ostatni przypadek utonięcia nad Jeziorem Żywieckim był we wrześniu 2016 roku.
piątek, 17 marca 2017
Makowska komunikacja miejska
Na naszym terenie komunikację miejską posiadają miasta: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec, Kęty, Oświęcim, Wadowice (darmowa), Zator (Komunikacja Gminna) Nowy Targ, Zakopane (od niedawna), Nowy Sącz i Gorlice. Do założenia własnej komunikacji miejskiej przymierza się Andrychów. Ale mało kto wie, że kiedyś Maków Podhalański posiadał własną komunikację miejską.
Spółką obsługującą komunikację miejską w Makowie Podhalańskim i nie tylko był MZK Maków Podhalański. Pod koniec 1989 roku miasto Maków Podhalański, ze środków Rady Narodowej zakupiło pięć autobusów marki Jelcz. Na początku 1990 roku oficjalnie ruszyła komunikacja miejska. Z początku autobusy obsługiwały trzy gminy: Zawoja (autobusy docierały tylko do Skawicy), Maków Podhalański oraz Sucha Beskidzka. W 1996 roku autobusy kursowały na następujących liniach:
Linia nr 2 – Maków Podhalański Dworzec - Sucha Beskidzka - Stryszawa PKP
Linia nr 3 – Maków Podhalański Dworzec – Juszczyn – Kojszówka
Linia nr 4 – Maków Podhalański
Dworzec – Grzechynia
Linia nr 6 - Maków Podhalański
Dworzec – Juszczyn
Linia nr 7 - Maków Podhalański
Dworzec – Białka
Linia nr 8 - Maków Podhalański
Dworzec – Żarnówka
Linią o największej częstotliwości była linia nr 2, która w dni powszednie kursowała aż 22 razy, a w dni wolne 10 razy na dobę. Reszta linii odbywała o wiele rzadsze kursy, tak jak linia nr 8, która kursowała tylko w dni powszednie i to dwa razy na dobę.
Komunikację miejską w Makowie Podhalańskim zlikwidowano w pierwszym kwartale 2003 roku. Autobusy przejął wtedy PKS Sucha Beskidzka, a po bankructwie PKS-u spółka BESKIDUS, która wycofała ostatni autobus w 2010 roku.
W artykule wykorzystano zdjęcie Tomasza Flagi, ze strony www.phototrans.eu, na którym pokazano autobus MZK Maków Podhalański, wjeżdżający do Suchej Beskidzkiej. Zdjęcie wykonano w lipcu 1998 roku.
Źródło:
www.phototrans.eu
Kronika Beskidzka, nr 19 1990 rok
niedziela, 12 marca 2017
Koleja wąskotorowa z Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa
Polska część Beskidów, w porównaniu do Słowackiej strony nie posiada tak za bardzo kolejek wąskotorowych. Jedyna turystyczna kolejka, jaką znam, to bieszczadzka kolejka wąskotorowa, która jest położona na wschodnim krańcu Polski. Ale mało kto wie, że kiedyś istniała niewielka kolejka wąskotorowa z... Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa.
Niestety, na jej temat niewiele wiemy. Sporo informacji dostarcza nam książka Piotra Suchanka p.t. "Fortyfikacje Jeleśni"
Budowa kolejki rozpoczęła się na wiosnę 1939 roku, prawdopodobnie w kwietniu, kiedy to zostaje podjęta decyzja o wybudowaniu bunkrów w Krzyżowej i Przyborowie, spowodowana aneksją Czechosłowacji w marcu 1939 roku. Kolejka została wybudowana siłami wojsk inżynieryjnych, Junackich Hufców Pracy oraz okolicznych mieszkańców. Służyła ona do transportu materiałów na budowę fortów, oraz dowożenia robotników ze stacji w Jeleśni na plac budowy. Kolejka miała z początku jeden tor, który ciągnął się od stacji w Jeleśni do Przyborowa, gdzie kolejka biegła przez plac, przed miejscową piekarnią, na którym był umiejscowiony plac rozładunkowy, a od placu kolejka biegła jeszcze 1,5 kilometra do Mocarek, na placu budowy fortów. Potem zostało wybudowane odgałęzienie do Krzyżowej, gdzie kolejka kończyła się 300 metrów za budynkiem Straży Pożarnej. Na końcu kolejki była zwrotnica z odgałęzieniem do przepinania lokomotywy
Według planów, po zakończeniu budowy fortów miała ona służyć mieszkańcom oraz turystom jako dowóz do stacji w Jeleśni, gdzie mieli się przesiadać na pociąg w kierunku Żywca lub Suchej. Ale niestety, podczas II Wojny Światowej kolejka została rozebrana przez Niemców.
Dzisiaj niewielu mieszkańców pamięta o tej kolejce. Także ślady istnienia kolejki się nie zachowały do dzisiejszych czasów. Pozostały tylko wspomnienia najstarszych mieszkańców tych okolic...
Dzisiaj niewielu mieszkańców pamięta o tej kolejce. Także ślady istnienia kolejki się nie zachowały do dzisiejszych czasów. Pozostały tylko wspomnienia najstarszych mieszkańców tych okolic...
źródło: "Fortyfikacje Jeleśni" - Piotr Suchanek
piątek, 27 stycznia 2017
Magazyn Dobrego Reportażu - Powracamy
Po kilkumiesięcznej przerwie w publikacji artykułów powracamy z Magazynem Dobrego Reportażu.
Od marca, co tydzień, tak jak dawniej będziecie mogli przeczytać ciekawy artykuł związany z naszym regionem. Raz to będzie jakaś ciekawostka, raz artykuł historyczny a raz przedstawimy wam obraz regionu w cyklu: Beskidzkie Miejscowości.
Tematy, które m. in. pojawią się w Magazynie:
- Przeszkoda dla kolejarzy - Beskidy
- Mniej znane od Żywieckiego - Jezioro Międzybrodzkie
- Śladami tramwajów w Bielsku-Białej - co po nich zostało
- Narciarstwo w Beskidach - Problemy i trudności
- Sucha Beskidzka w latach 90 - tych - Ale się działo!
- Najsłynniejsze katastrofy i wypadki w Beskidach
- Zobaczyć Beskidy z lotu ptaka
- Kataklizm sprzed 20 lat - powódź tysiąclecia w Beskidach - 2 artykuły
- Dobry Reportaż, czyli od pomysłu do odcinka (Jak powstają odcinki)
- Dobry Reportaż, czyli Beskidy się zmieniają (Rozwinięcie odcinka 20 Dobrego Reportażu)
- Dobry Reportaż, czyli jak to wszystko się zaczęło (Jak powstał Dobry Reportaż, dlaczego powstał i jak się to wszystko rozwijało)
Pierwsze artykuły już od Marca - Zapraszamy!
niedziela, 23 października 2016
Filmoteka Beskidzka cz. 2 - Stare Nagrania z Internetu cd.
Dzisiaj w Magazynie dalsza część cyklu: Filmoteka Beskidzka, w którym będę pokazywał najciekawsze nagrania z rejonu Beskidów, oraz wszystko, co związane z Beskidami. Pokażemy, jakie filmy kręcono, oraz gdzie ekipy telewizyjne odwiedzały nasz region.
W części drugiej pokaże kolejne, amatorskie nagrania sprzed kilku, kilkunastu lat, nakręcone w naszym rejonie.
1. https://www.youtube.com/watch?v=PKiph6gaoGs - KLIKNIJ
Na tym nagraniu możecie zobaczyć Bielsko-Białą w 1997 roku: Przejazd ulicą Andersa w stronę Straconki. Żeby było jeszcze ciekawiej, na nagraniu nie zauważycie m. in. Kauflanda, Gemini Park, zauważycie na pewno niewielką liczbę samochodów.
2. https://www.youtube.com/watch?v=dV7UQarTgyE - KLIKNIJ
Tutaj możecie zobaczyć, jak wyglądały Wadowice w 1989 roku. Nagranie zostało zrobione 10 sierpnia 1989 roku. Nagranie wysłane do USA, wróciło po 22 latach do Polski, gdzie po obróbce zostało udostępnione w internecie.
3. https://www.youtube.com/watch?v=3db_VXEy3Ho - KLIKNIJ
Z kolei tutaj możecie zobaczyć Żywiec w 1993 roku, tym razem nagrany z nocnej perspektywy. Wprawdzie niewiele na nim widać, ale można dostrzec przejazd kolejowy przed starym mostem, ulicę Kościuszki oraz Dworcową.
4. https://www.youtube.com/watch?v=MVHsGXY7EiI - KLIKNIJ
Na tym nagraniu zobaczycie Rynek w Bielsku-Białej przed przebudową w 1998 roku. Rynek był wtedy bardziej zielony, niż jest to obecnie, lecz paskudnie wyglądające kamienice psuły wizerunek tego miejsca. Jedna z kamienic na tym rynku zawali się w grudniu 1998 roku. Rynek został przebudowany w latach 2003 - 2006
5. https://www.youtube.com/watch?v=pxHMwaqjthA - KLIKNIJ
Nagranie również pochodzi z 1998 roku. Tym razem przedstawia Jezioro Żywieckie, w okolicach Ośrodka Fregata w Zarzeczu. Ośrodek istnieje do dzisiaj, lecz wygląda trochę inaczej.
6. https://www.youtube.com/watch?v=dBNhyGkMHgg - KLIKNIJ
Coś dla miłośników kolei. Na tym nagraniu można zobaczyć stację Bielsko-Biała Wapienica w 1998 roku. Na pierwszym nagraniu widać przejeżdżający parowóz przez stację. Na drugim jest wizyta w budynku stacyjnym oraz na zewnątrz. Co ciekawe czynne były kasy biletowe oraz poczekalnia. Kasę biletową wraz z poczekalnią zamknięto w 2003 roku, a pociągi z linii na Cieszyn znikeły w 2009 roku, lecz jeszcze w 2013 roku przez stację w Wapienicy przejeżdżały pociągi pośpieszne.
W następnym Magazynie przedstawię nagrania telewizyjne, które były realizowane w Beskidach.
sobota, 1 października 2016
Filmoteka Beskidzka cz.1 - Stare Nagrania z Internetu
Dzisiaj w Magazynie ruszam z cyklem: Filmoteka Beskidzka. W nim będę pokazywał najciekawsze nagrania z rejonu Beskidów, oraz wszystko, co związane z Beskidami. Pokażemy, jakie filmy kręcono, oraz gdzie ekipy telewizyjne odwiedzały nasz region.
Dzisiaj w części pierwszej pokaże amatorskie nagrania sprzed kilku, kilkunastu lat, nakręcone w naszym rejonie.
1. https://www.youtube.com/watch?v=RSmLMEvpXSk - KLIKNIJ
Na początek przedstawiam wam Boże ciało z roku 1991, w Rajczy, w powiecie Żywieckim.
2. https://www.youtube.com/watch?v=a4HyJ7qYhuA - KLIKNIJ
Na tym nagraniu możecie zobaczyć jak wyglądał Żywiec w 1985 roku. Co ciekawe, na ulicy jest mało samochodów.
3. https://www.youtube.com/watch?v=f_AiORB_nuk - KLIKNIJ
Tutaj możecie zobaczyć Żywiec, tym razem w lipcu 1993 roku, czyli 8 lat później niż nagranie wcześniejsze.
4. https://www.youtube.com/watch?v=sjAMLCKaIc8 - KLIKNIJ
Dla odmiany tutaj zobaczycie, jak wyglądała Sucha Beskidzka, w połowie lat 90.
5. https://www.youtube.com/watch?v=YbBqbRvK8nA - KLIKNIJ
Jeden z większych rarytasów. Droga z Wadowic do Suchej w 1993 roku. Droga wówczas biegła całkiem inaczej niż obecnie, ponieważ biegła przez dno przyszłego zbiornika.
6. https://youtube.com/watch?v=S5dbWsUf3HM - KLIKNIJ
Na nagraniu możecie zobaczyć Wadowice w 1990 roku. Film został nakręcony przez ojca panny młodej, który wyrwał się na chwilę z wesela.
To wszystko na dzisiaj. W części drugiej będzie jeszcze więcej archiwalnych materiałów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









