czwartek, 13 kwietnia 2017

Niezwykła droga - Gościniec Kocierski

Dla niektórych piękna i widokowa, a dla innych kręta i niebezpieczna. Taki jest właśnie Gościniec Kocierski - Droga łącząca Łękawice i Andrychów. Obecnie jest to fragment Drogi Wojewódzkiej nr 781 łączącej Łękawice z Chrzanowem. Ale jak to było dawniej z naszą drogą?

Gościniec Kocierski został wybudowany w latach 1784 - 1788 przez więźniów ze Szpilbergu i Wiśnicza. Wówczas była to droga cesarska nr 20. Dwudziestokilometrowa droga posiadała bitą nawierzchnię, co czyni ją najstarszą tego typu drogą w Polsce. W czasach Austro-Węgierskich była ważną drogą handlową. Na przełęczy Kocierskiej stała wówczas gospoda, gdzie można było odpocząć, czy się posilić. Niestety, ona spłonęła w 1908 roku. Przed II Wojną Światową przymierzano się do budowy schroniska na przełęczy Kocierskiej, lecz do tego nie doszło. W latach 1965 - 1967 na przełęczy wybudowano Dom Wczasowy Kocierz, należący do KWK Miechowice. Drogę w 1974 roku wyasfaltowano. W 2006 roku na miejscu już nieczynnego  DW Kocierz otwarto Ośrodek Kocierz Hotel & Spa. W 2009 roku została gruntownie odnowiona nawierzchnia. Niestety droga jest często uszkadzana. W latach 2010 - 2011 z powodu zapadnięcia się gruntu nieprzejezdny był odcinek z Kocierza Rychwałdzkiego do Przełęczy Kocierskiej. Ostatni remont drogi był w zeszłym roku.



Gościniec Kocierski należał do jednych z najpiękniej położonych dróg nie tylko w Beskidach. Pojawiała się ona w publikacjach Edmunda Wasilewskiego, Marii Steczkowskiej, Wincentego Pola czy Kazimierza Sosnowskiego, który domagał się budowy schroniska na przełęczy, stąd były przedwojenne plany wybudowania schroniska. Z ciekawostek dodam jeszcze, że w okresie II Wojny Światowej w okolicy drogi grasowały oddziały partyzanckie, wykorzystujące gęste lasy Kocierskie. Ale o nich jeszcze opowiem. Na końcu przestawiam wam kilka zdjęć, które udało mi się zrobić w 2013 roku.



Początek Gościńca w Łękawicy



"Niestety, droga jest często uszkadzana"





Gościniec w Kocierzu Moszczanickim. Widok w kierunku Andrychowa.



Niedawno wybudowany most na Kocierzance




W prawo skręt do Kocierza Rychwałdzkiego, w lewo dalszy ciąg Gościńca




Widok z Gościńca na Kocierz Rychwałdzki




Jeden z wielu zakrętów na drodze




Wyremontowany odcinek drogi








niedziela, 9 kwietnia 2017

Budowa Jeziora Żywieckiego - Wielka inwestycja sprzed lat

Jezioro Żywieckie jest niewątpliwie jedną z większych atrakcji turystycznych naszego regionu. Spokój i cisza przyciąga tutaj wielu wędkarzy oraz letników. Jezioro zostało wybudowane w czasie ośmiu lat, co jest bardzo szybkim tempem. Ale te rekordowe tempo ma swoje skutki uboczne, które są widoczne do dziś.

Teren Żywieccyzny był dość często nawiedzany przez powodzie, która były niejednokrotnie tragiczne w skutkach. Jedną z powodzi była powódź z 1958 roku, która dokonała wielkich zniszczeń. Po tym wydarzeniu podjęto decyzję o budowie Jeziora Żywieckiego. Wcześniej planowano utworzyć jedenaście mniejszych zbiorników na okolicznych rzekach, które miały być położone m. in. w Soli, Rycerce, Złatnej, Sopotni, Przyborowie, Koszarawie, Świnnej i Moszczanicy, lecz wybrano wariant z jednym jeziorem. Związku z tym zdecydowano o wysiedleniu wsi: Zadziele, Stary Żywiec, oraz Tresnej i Zarzecza (częściowo). Mieszkańcy zostali o tym powiadomieni na spotkaniu z działaczami partyjnymi. Zakazano wszelkich inwestycji. Wkrótce w teren ruszyli urzędnicy, którzy dokonywali inwentaryzacji gruntów oraz zabudowań, które do dziś budzą wiele kontrowersji, ponieważ odszkodowania płacone mieszkańcom były bardzo niskie. Wkrótce rozpoczęto wysiedlenia mieszkańców oraz wyburzenia wsi, które były niedokładne i robione w pośpiechu. Groby były tylko częściowo ekshumowane, a przydomowe studnie prawdopodobnie nie zawsze były zasypywane. Ale do tego jeszcze wrócimy. Jesienią 1960 roku powstało osuwisko, przez co budowa zbiornika się opóźniła. Pierwotny termin oddania zbiornika na rok 1964 nie został dotrzymany. Wkrótce zostały otwarte nowe drogi naokoło Jeziora Żywieckiego. Próbne zalanie zbiornika nastąpiło w grudniu 1965 roku, a rok później jezioro oficjalnie otwarto. 

Wówczas zakończenie inwestycji oraz oddanie zbiornika było dumą ówczesnych działaczy partyjnych. Ale wtedy nikt nie mówił o dramacie mieszkańców, którzy musieli się stąd wynieść. Dodam, że pieniądze z odszkodowania starczały ledwie na nieduży gotowy dom, lub mieszkanie w bloku. Obecnie dawni mieszkańcy tych terenów i ich potomkowie mieszkają głównie w Żywcu, Bielsku-Białej i Kozach.


Powracając do tych studni: Legenda głosi, że podobno, jak wyburzano domy na dnie jeziora nie wszystkie studnie były zasypywane, dlatego miał być przypadki utonięć, poprzez wpadnięcie do takiej studni. Słyszałem to od kilku osób. Poszukiwałem w internecie informacji na ten temat, lecz nic nie znalazłem. Najczęstszą przyczyną utonięć było wypadnięcie z łodzi lub rowerku wodnego. Ostatni przypadek utonięcia nad Jeziorem Żywieckim był we wrześniu 2016 roku. 

piątek, 17 marca 2017

Makowska komunikacja miejska


Na naszym terenie komunikację miejską posiadają miasta: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec, Kęty, Oświęcim, Wadowice (darmowa), Zator (Komunikacja Gminna) Nowy Targ, Zakopane (od niedawna), Nowy Sącz i Gorlice. Do założenia własnej komunikacji miejskiej przymierza się Andrychów. Ale mało kto wie, że kiedyś Maków Podhalański posiadał własną komunikację miejską.

Spółką obsługującą komunikację miejską w Makowie Podhalańskim i nie tylko był MZK Maków Podhalański. Pod koniec 1989 roku miasto Maków Podhalański, ze środków Rady Narodowej zakupiło pięć autobusów marki Jelcz. Na początku 1990 roku oficjalnie ruszyła komunikacja miejska. Z początku autobusy obsługiwały trzy gminy: Zawoja (autobusy docierały tylko do Skawicy), Maków Podhalański oraz Sucha Beskidzka. W 1996 roku autobusy kursowały na następujących liniach:


Linia nr 2 – Maków Podhalański  Dworzec - Sucha Beskidzka - Stryszawa PKP


Linia nr 3 – Maków Podhalański  Dworzec – Juszczyn – Kojszówka


Linia nr 4 – Maków Podhalański Dworzec – Grzechynia


Linia nr 6 - Maków Podhalański Dworzec – Juszczyn


Linia nr 7 - Maków Podhalański Dworzec – Białka


Linia nr 8 - Maków Podhalański Dworzec – Żarnówka


Linią o największej częstotliwości była linia nr 2, która w dni powszednie kursowała aż 22 razy, a w dni wolne 10 razy na dobę. Reszta linii odbywała o wiele rzadsze kursy, tak jak linia nr 8, która kursowała tylko w dni powszednie i to dwa razy na dobę.

Komunikację miejską w Makowie Podhalańskim zlikwidowano w pierwszym kwartale 2003 roku. Autobusy przejął wtedy PKS Sucha Beskidzka, a po bankructwie PKS-u spółka BESKIDUS, która wycofała ostatni autobus w 2010 roku.

W artykule wykorzystano zdjęcie Tomasza Flagi, ze strony www.phototrans.eu, na którym pokazano autobus MZK Maków Podhalański, wjeżdżający do Suchej Beskidzkiej. Zdjęcie wykonano w lipcu 1998 roku.


Źródło: 

www.phototrans.eu

Kronika Beskidzka, nr 19  1990 rok

niedziela, 12 marca 2017

Koleja wąskotorowa z Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa

Polska część Beskidów, w porównaniu do  Słowackiej strony nie posiada tak za bardzo kolejek wąskotorowych. Jedyna turystyczna kolejka, jaką znam, to bieszczadzka kolejka wąskotorowa, która jest położona na wschodnim krańcu Polski. Ale mało kto wie, że kiedyś istniała niewielka kolejka wąskotorowa z... Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa.

Niestety, na jej temat niewiele wiemy. Sporo informacji dostarcza nam książka Piotra Suchanka p.t. "Fortyfikacje Jeleśni"

Budowa kolejki rozpoczęła się na wiosnę 1939 roku, prawdopodobnie w kwietniu, kiedy to zostaje podjęta decyzja o wybudowaniu bunkrów w Krzyżowej i Przyborowie, spowodowana aneksją Czechosłowacji w marcu 1939 roku. Kolejka została wybudowana siłami wojsk inżynieryjnych, Junackich Hufców Pracy oraz okolicznych mieszkańców. Służyła ona do transportu materiałów na budowę fortów, oraz dowożenia robotników ze stacji w Jeleśni na plac budowy. Kolejka miała z początku jeden tor, który ciągnął się od stacji w Jeleśni do Przyborowa, gdzie kolejka biegła przez plac, przed miejscową piekarnią, na którym był umiejscowiony plac rozładunkowy, a od placu kolejka biegła jeszcze 1,5 kilometra do Mocarek, na placu budowy fortów. Potem zostało wybudowane odgałęzienie do Krzyżowej, gdzie kolejka kończyła się 300 metrów za budynkiem Straży Pożarnej. Na końcu kolejki była zwrotnica z odgałęzieniem do przepinania lokomotywy

Według planów, po zakończeniu budowy fortów miała ona służyć mieszkańcom oraz turystom jako dowóz do stacji w Jeleśni, gdzie mieli się przesiadać na pociąg w kierunku Żywca lub Suchej. Ale niestety, podczas II Wojny Światowej kolejka została rozebrana przez Niemców.

Dzisiaj niewielu mieszkańców pamięta o tej kolejce. Także ślady istnienia kolejki się nie zachowały do dzisiejszych czasów. Pozostały tylko wspomnienia najstarszych mieszkańców tych okolic...


źródło: "Fortyfikacje Jeleśni" - Piotr Suchanek

piątek, 27 stycznia 2017

Magazyn Dobrego Reportażu - Powracamy


Po kilkumiesięcznej przerwie w publikacji artykułów powracamy z Magazynem Dobrego Reportażu.
Od marca, co tydzień, tak jak dawniej będziecie mogli przeczytać ciekawy artykuł związany z naszym regionem. Raz to będzie jakaś ciekawostka, raz artykuł historyczny a raz przedstawimy wam obraz regionu w cyklu: Beskidzkie Miejscowości.

Tematy, które m. in. pojawią się w Magazynie:
- Przeszkoda dla kolejarzy - Beskidy
- Mniej znane od Żywieckiego - Jezioro Międzybrodzkie
- Śladami tramwajów w Bielsku-Białej - co po nich zostało
- Narciarstwo w Beskidach - Problemy i trudności
- Sucha Beskidzka w latach 90 - tych - Ale się działo!
- Najsłynniejsze katastrofy i wypadki w Beskidach
- Zobaczyć Beskidy z lotu ptaka
- Kataklizm sprzed 20 lat - powódź tysiąclecia w Beskidach - 2 artykuły

- Dobry Reportaż, czyli od pomysłu do odcinka (Jak powstają odcinki)
- Dobry Reportaż, czyli Beskidy się zmieniają (Rozwinięcie odcinka 20 Dobrego Reportażu)
- Dobry Reportaż, czyli jak to wszystko się zaczęło (Jak powstał Dobry Reportaż, dlaczego powstał i jak się to wszystko rozwijało)

Pierwsze artykuły już od Marca - Zapraszamy!



niedziela, 23 października 2016

Filmoteka Beskidzka cz. 2 - Stare Nagrania z Internetu cd.

 
 
Dzisiaj w Magazynie dalsza część cyklu: Filmoteka Beskidzka, w którym będę pokazywał najciekawsze nagrania z rejonu Beskidów, oraz wszystko, co związane z Beskidami. Pokażemy, jakie filmy kręcono, oraz gdzie ekipy telewizyjne odwiedzały nasz region. 
 
W części drugiej pokaże kolejne, amatorskie nagrania sprzed kilku, kilkunastu lat, nakręcone w naszym rejonie.
 
Na tym nagraniu możecie zobaczyć Bielsko-Białą w 1997 roku: Przejazd ulicą Andersa w stronę Straconki. Żeby było jeszcze ciekawiej, na nagraniu nie zauważycie m. in. Kauflanda, Gemini Park, zauważycie na pewno niewielką liczbę samochodów.
 
Tutaj możecie zobaczyć, jak wyglądały Wadowice w 1989 roku. Nagranie zostało zrobione 10 sierpnia 1989 roku. Nagranie wysłane do USA, wróciło po 22 latach do Polski, gdzie po obróbce zostało udostępnione w internecie.
 
Z kolei tutaj możecie zobaczyć Żywiec w 1993 roku, tym razem nagrany z nocnej perspektywy. Wprawdzie niewiele na nim widać, ale można dostrzec przejazd kolejowy przed starym mostem, ulicę Kościuszki oraz Dworcową.
 
Na tym nagraniu zobaczycie Rynek w Bielsku-Białej przed przebudową w 1998 roku. Rynek był wtedy bardziej zielony, niż jest to obecnie, lecz paskudnie wyglądające kamienice psuły wizerunek tego miejsca.  Jedna z kamienic na tym rynku zawali się w grudniu 1998 roku.  Rynek został przebudowany w latach 2003 - 2006
 
Nagranie również pochodzi z 1998 roku. Tym razem przedstawia Jezioro Żywieckie, w okolicach Ośrodka Fregata w Zarzeczu. Ośrodek istnieje do dzisiaj, lecz wygląda trochę inaczej.
 
 
Coś dla miłośników kolei. Na tym nagraniu można zobaczyć stację Bielsko-Biała Wapienica w 1998 roku. Na pierwszym nagraniu widać przejeżdżający parowóz przez stację. Na drugim jest wizyta w budynku stacyjnym oraz na zewnątrz. Co ciekawe czynne były kasy biletowe oraz poczekalnia. Kasę biletową wraz z poczekalnią zamknięto w 2003 roku, a pociągi z linii na Cieszyn znikeły w 2009 roku, lecz jeszcze w 2013 roku przez stację w Wapienicy przejeżdżały pociągi pośpieszne.
 
W następnym Magazynie przedstawię nagrania telewizyjne, które były realizowane w Beskidach.

sobota, 1 października 2016

Filmoteka Beskidzka cz.1 - Stare Nagrania z Internetu

 
 
Dzisiaj w Magazynie ruszam z cyklem: Filmoteka Beskidzka. W nim będę pokazywał najciekawsze nagrania z rejonu Beskidów, oraz wszystko, co związane z Beskidami. Pokażemy, jakie filmy kręcono, oraz gdzie ekipy telewizyjne odwiedzały nasz region. 
 
Dzisiaj w części pierwszej pokaże amatorskie nagrania sprzed kilku, kilkunastu lat, nakręcone w naszym rejonie.
 
 
 
 
Na początek przedstawiam wam Boże ciało z roku 1991, w Rajczy, w powiecie Żywieckim.
 
 
 
 
Na tym nagraniu możecie zobaczyć jak wyglądał Żywiec w 1985 roku. Co ciekawe, na ulicy jest mało samochodów.
 
 
 
 
Tutaj możecie zobaczyć Żywiec, tym razem w lipcu 1993 roku, czyli 8 lat później niż nagranie wcześniejsze.
 
 
 
 
Dla odmiany tutaj zobaczycie, jak wyglądała Sucha Beskidzka, w połowie lat 90.
 
 
 
 
Jeden z większych rarytasów. Droga z Wadowic do Suchej w 1993 roku. Droga wówczas biegła całkiem inaczej niż obecnie, ponieważ biegła przez dno przyszłego zbiornika.
 
 
 
 
Na nagraniu możecie zobaczyć Wadowice w 1990 roku. Film został nakręcony przez ojca panny młodej, który wyrwał się na chwilę z wesela.
 
 
 
 
To wszystko na dzisiaj. W części drugiej będzie jeszcze więcej archiwalnych materiałów.
 

piątek, 5 sierpnia 2016

Historia linii z Żywca do Suchej Beskidzkiej


Historia naszej linii zaczyna się w 1881 roku, kiedy to zostaje podjęta decyzja o jej budowie. Pierwotnie linia miała biegnąć przez Gilowice i Ślemień, lecz za sprawą Habsburgów, linię poprowadzoną przez Jeleśnię i Hucisko. Prace ruszają 17 października 1882 w Sporyszu i trwają dwa lata. Już 31 maja 1883 roku do Suchej przyjeżdża pociąg od strony Żywca. 16 grudnia 1884 roku linia zostaje oddana do użytku. Z początku na naszej linii znajdowały się stacje w Żywcu, Sporyszu, Jeleśni, Hucisku, Lachowicach i Suchej, lecz szybko, bo w 1892 roku za sprawą posła Wojciecha Szweda, który mieszkał w Pewli Małej. powstaje przystanek kolejowy w Pewli Małej. Linia szybko się rozwijała i dawała rozwój okolicznym miejscowościom.  Z początkowych 2 par pociągów na dobę, liczba ta zwiększała się do 3 par w latach 20 XX wieku aż do 5 par w 1939 roku. Podczas II wojny światowej linia miała położenie strategiczne, była nastawiona na cele wojenne. Pod koniec II Wojny światowej zostają zniszczone prawie wszystkie budynki stacyjne na naszej linii. Zachował się Jedynie budynek dworca w Suchej. Wysadzono także most kolejowy na Sole. Po zakończeniu działań wojennych, przystąpiono do odbudowy linii ze zniszczeń . Wybudowano także nowy most na Sole, już bez charakterystycznych łuków. Pierwsze powojenne pociągi pojawiły się dopiero w połowie 1946 roku. Dość szybko, bo 4 października 1947 roku powstaje przystanek kolejowy Kurowianka, w  1957 roku przemianowany na Kurów Suski. Liczba pociągów w pierwszych powojennych latach wynosiła 5 par na dobę, lecz szybko się ich liczba zwiększała do 12 par w połowie lat 60. Wtedy linia przeżywała złote czasy. W latach 80 powstają przystanki: Pewel Wielka, Pewel Wielka Centrum, Lachowice Centrum oraz Stryszawa. W Drugiej połowie lat 80 rozpoczyna się elektryfikacja oraz przebudowa stacji kolejowych na naszej linii. Elektryfikacja linii zakończyła się w październiku 1989 roku. Jeszcze w tym samym roku z linii znikają pociągi parowe, a pojawiają się pociągi elektryczne. W 1989 roku zostaje także otwarty nowy budynek stacyjny w Jeleśni całą infrastrukturą. Wraz z upadkiem komunizmu, kończą się najlepsze lata dla  naszej linii. Powoli zmniejsza się liczba pociągów: z 12 par na dobę w 1990 roku, do 9 par w 1999 roku. w drugiej połowie lat 90 stacja w Hucisku zostaje zdegradowana do roli przystanku, oraz zlikwidowana zostaje mijanka. W 1997 roku powódź niszczy most kolejowy na Sole, przez co przez pół roku nie kursowały pociągi na odcinku od Żywca do Sporysza. Zamiast ich była komunikacja autobusowa. 7 Października 2002 chciano na niej zawiesić ruch pasażerski, lecz trzy dni wcześniej kolejarze się z tego pomysłu wycofali. W 2004 roku, po kilkuletnich staraniach na linii pojawia się szynobus, który miał być ratunkiem dla niej, lecz po roku zostaje z niej zabrany. Według relacji mediów kursował on w okolicach Krakowa. Szynobus powrócił na linię dwa lata później. W 2006 roku kursuje już tylko 5 par pociągów na dobę. Sytuacja stawała się coraz gorsza.  W kwietniu 2009 kolejarze wytypowali listę linii kolejowych do zamknięcia. Na niej pojawiła się linia z Żywca do Suchej Beskidzkiej. Rozpoczyna się walka samorządowców o utrzymanie jej, ale jak się później okazało bezskutecznie.  W ostatnim rozkładzie jazdy 2009/2010 pojawia się 5 par pociągów, tyle, co kilka lat wcześniej. Niestety w roku 2010 zostaje zawieszony ruch pociągów. Ostatni pociąg na tej linii wyjechał z Żywca o godzinie 20:09. Do Suchej przyjechał o 21:25. Wiele osób myślało, że to już koniec, ale jak się później okazało błędnie. Rok później pojawia się IR Giewont, który zmienił trasę z Bielsko – Wadowice – Sucha na Bielsko – Żywiec – Sucha.  Połączenie to stało się bardzo popularnym i dochodowym pociągiem ale mimo tego to znika z trasy cztery lata później, z powodu likwidacji wszystkich pociągów IR.  W styczniu 2015 pojawia się 5 weekendowych pociągów na tej linii. Choć frekwencja była zadowalająca, urzędy Marszałkowskie nie mogły się dogadać, więc pociągi jeszcze w tym samym roku zniknęły z trasy. Obecnie linia jest w miarę możliwości utrzymywana, dzięki czemu raczej nie spotka ją to, co linię Bielsko – Cieszyn,  ale niestety, jest mało prawdopodobne, by nią jeździły pociągi w takiej liczbie jak  jeszcze kilkanaście lat temu.

Ciekawostki o linii Żywiec - Sucha Beskidzka


- Zanim, za sprawą posła Wojciecha Szweda powstał przystanek kolejowy w Pewli Małej, poseł posyłał chłopca na stację albo do Żywca do Jeleśni, w zależności w jakim kierunku jechał, żeby poprosić o zatrzymanie pociągu w Pewli Małej. Pociąg oczywiście zatrzymywał mu się na wysokości Pewli Małej gdzie on wsiadał.
-Kilka miesięcy przed drugą wojną światową powstała kolejka wąskotorowa od stacji w Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa, związku z budową schronów bojowych w tych miejscowościach. Podczas II Wojny Światowej niemcy tory rozebrali.
- Od 1955 roku ze stacji kolejowej w Hucisku powstała dwutorowa kolejka wąskotorowa. Działała ona w systemie wahadłowym. Służyła ona do transportu: drewna, kamienia wapiennego i koksu. Kolejka została zlikwidowana po około 15 latach, z powodu nieopłacalności. Do dzisiaj zachował się piec do wypalania wapna.
- Za czasów funkcjonowania linii kolejowej mieszkańcy Pewli Małej walczyli o utworzenie drugiego przystanku na trasie. Według prasowych informacji przystanek miał się nazywać Pewel Mała Czachówka.
- Dzisiaj ciężko w to uwierzyć, ale ruch pociągów na tej linii był tak duży, że pod koniec lat 80 XX wieku mieszkańcy Sporysza domagali się budowy kładki nad torami, ponieważ bali się przechodzić przez tory.

Spekulacje dotyczące linii Żywiec - Sucha Beskidzka

1. Według niektórych źródeł przystanek Pewel Wielka Centrum powstał 29 maja 1983, w 1986 roku, albo 23 czerwca 1990.
 
2. Podobnie jest z przystankiem Pewel Wielka, gdzie spotyka się daty: 1982, 29 maja 1983 oraz 1984 rok.
 
3. Tak samo jest w Lachowicach Centrum, gdzie w grę wchodzą daty: 1984, 1985 i 1986

 
4. Identyczna sytuacja jest w Stryszawie gdzie powstanie przystanku datuje się na: 22 maja 1982, lecz inne źródła podają datę
1986
 
5. Według niektórych źródeł w Hucisku budynek stacyjny nie został wysadzony w powietrze. Z ostatnich moich poszukiwań wynika że w Hucisku znajdowały się dwa budynki: Jeden Stacyjny i Drugi prawdopodobnie restauracyjny. Budynek Stacyjny został wysadzony w powietrze, a po wojnie rolę budynku stacyjnego zaczął pełnić budynek restauracyjny. Do dzisiaj na stacji rosną trzy drzewa, które niegdyś rosły przed budynkiem stacyjnym.


 
6. Większość źródeł podaje datę ukończenie elektryfikacji linii na 26 października 1989 roku. Według innych opowieści pierwszy pociąg elektryczny przejechał 3 listopada 1989 roku. czyli to by oznaczało, że po tygodniu od ukończenia elektryfikacji linii przejechał pierwszy pociąg elektryczny.




7. Ze źródeł wynika, że budowa linii rozpoczęła się 17 października 1882 a pierwszy pociąg do Suchej od strony Żywca przyjechał 31 maja 1883. Czyżby to oznaczało, że linia była przejezdna po niecałych 8 miesiącach?